20-letni kierowca Subaru postanowił popisać się umiejętnościami driftowania na jednej z ulic w Elblągu. Nie wiedział jednak, że jego wyczyny są dokładnie rejestrowane przez nieoznakowany radiowóz policyjny. Patrol z grupy SPEED nagrał cały incydent, a młody kierowca nie uniknął konsekwencji. Ponadto okazało się, że w bagażniku auta znajdowały się trzy osoby.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w minioną sobotę tuż przed godziną 23:00 na ulicy Kwiatkowskiego w Elblągu (woj. warmińśko-mazurskie).

20-letni kierowca postanowił zademonstrować driftowanie swoim sportowym Subaru, nie zdając sobie sprawy, że jego popisy rejestruje patrol policyjnej grupy SPEED.

Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali młodego kierowcę do kontroli.

Za niebezpieczną jazdę 20-latek otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych oraz 10 punktów karnych. Policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy na 3 miesiące.

Pasażerowie w bagażniku

To jednak nie wszystko. Policjanci nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Podczas kontroli okazało się, że w aucie znajduje się trzech pasażerów.

Problem w tym, że podróżowali oni… w bagażniku. "W momencie zatrzymania przez policjantów do kontroli, koledzy 20-latka przesiadali się na tylne siedzenie" – informują funkcjonariusze.

Za przewożenie osób w niedozwolony sposób kierowca otrzymał dodatkowy mandat w wysokości 100 złotych oraz 8 punktów karnych. Każdy z pasażerów został również ukarany mandatem w wysokości 100 złotych za brak zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Warto przypomnieć, że od 30 marca 2026 roku za celowe driftowanie na drogach publicznych, w strefach ruchu lub zamieszkania grozi mandat minimum 1500 złotych, a nawet do 5000 złotych.

Policja obligatoryjnie zatrzyma prawo jazdy na 3 miesiące. W przypadku recydywy kary mogą być jeszcze wyższe.