W jednym z bloków na terenie Gorzowa Wielkopolskiego doszło do wybuchu i pożaru. Z budynku ewakuowano prawie 50 osób, nie ma informacji o poszkodowanych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W środę rano w piwnicy czteropiętrowego bloku przy ul. Wróblewskiego w Gorzowie Wielkopolskim (woj. lubuskie) doszło do wybuchu i pożaru.
Na miejscu pracowało 10 zastępów straży pożarnej. Strażacy szybko ugasili pożar, a potem przystąpili do odgruzowywania piwnicy.
Sama siła wybuchu była znacząca. Powstałe ciśnienie spowodowało uszkodzenie drzwi do mieszkań w całym pionie, a także drzwi wejściowych do klatki schodowej. We wnętrzu piwnicy, w miejscu, gdzie doszło do wybuchu i pożaru, zawaliły się ścianki działowe - powiedział rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.
Pracy strażakom nie ułatwiała temperatura. W Gorzowie Wielkopolskim o poranku było -8 stopni Celsjusza.
Z budynku ewakuowano prawie 50 osób, dla których podstawiono dwa autobusy komunikacji miejskiej i przygotowano tymczasowe miejsce schronienia w pobliskim żłobku. Co najważniejsze, nikt nie został poszkodowany - w piwnicy nie było ludzi.
Stan techniczny budynku ocenią teraz inspektorzy nadzoru budowlanego. Po tym zostanie podjęta decyzja w sprawie możliwości jego użytkowania.
Na obecnym etapie nie są znane przyczyny wybuchu. Służby będą ustalać, czy doszło do nieszczelności instalacji gazowej, czy też zdarzenie miało inne podłoże. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. O kolejnych ustaleniach będziemy informować w następnych komunikatach - przekazał rzecznik Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego Wiesław Ciepiela.
Na miejscu pracują już policjanci i prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa, który ma ustalić przyczynę wybuchu.