22 zastępy strażaków walczą z pożarem, który wybuchł w firmie zajmującej się recyklingiem opon przy ul. Fabrycznej w Chełmie na Lubelszczyźnie. Pożar powoduje duże zadymienie. Nad miastem unosi się gęsty, czarny dym. Na miejscu pracuje specjalistyczna grupa chemiczna monitorująca stan powietrza.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Ogień pojawił się w jednym z magazynów firmy recyklingowej w Chełmie, gdzie składowane były przetworzone opony. Według informacji przekazanych przez chełmską policję, przyczyną pożaru był samozapłon granulatu z opon.
Sytuacja jest już częściowo opanowana. Rzecznik chełmskich strażaków st. ogn. Damian Misiura powiedział PAP, że na miejscu przy ul. Fabrycznej pracują 22 zastępy strażaków, w tym specjalistyczna grupa chemiczna monitorująca stężenie niebezpiecznych substancji w powietrzu. Na tę chwilę nie mam informacji o przekroczonych normach - stwierdził.
Dodał, że pożar już się nie rozprzestrzenia, a dym powoli się zmniejsza.
W związku z pożarem prezydent Chełma zwołał sztab kryzysowy. Władze miasta po posiedzeniu sztabu w mediach społecznościowych opublikowały komunikat, w którym podano, że spłonęły dwa magazyny na terenie firmy zajmującej się recyklingiem opon.
"W magazynach znajdował się granulat oponowy. Strażacy opanowali pożar i teraz trwa jego dogaszanie. Na miejscu pojawiła się także specjalistyczna grupa chemiczna Państwowej Straży Pożarnej. Służby na bieżąco monitorują sytuację" - poinformowano.
Służby na bieżąco monitorują stan powietrza w mieście. Mimo widocznego nad miastem czarnego dymu, według straży pożarnej nie ma obecnie zagrożenia dla mieszkańców.
Akcja strażaków może potrwać jeszcze kilka godzin. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.