Ósme w tym roku ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków wykryto w województwie lubelskim. Choroba pojawiła się w gospodarstwie, w którym hodowano ponad 26 tysięcy kaczek. Władze wprowadziły surowe ograniczenia dotyczące transportu i handlu drobiem oraz jajami.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Jak poinformowała Monika Michałowska, Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii, chorobę wykryto w miejscowości Miłków, w gminie Siemień, w powiecie parczewskim.

„W gospodarstwie tym utrzymywano 26 tys. 289 sztuk kaczek rzeźnych” – przekazała.

W przypadku wykrycia grypy ptaków, służby weterynaryjne natychmiast podejmują działania mające na celu likwidację ogniska. Zwierzęta są uśmiercane, a gospodarstwa poddawane dezynfekcji.

Wokół zakażonego gospodarstwa wyznaczany jest obszar zapowietrzony o promieniu 3 km, a następnie obszar zagrożony w promieniu 7 km.

Ograniczenia dla hodowców i handlu

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski wydał rozporządzenie w sprawie ograniczeń na terenach objętych ryzykiem. Dotyczy ono powiatów: radzyńskiego, bialskiego, parczewskiego i lubartowskiego.

Na tych obszarach obowiązują zakazy i ograniczenia dotyczące transportu oraz handlu drobiem i jajami. Dodatkowo hodowane ptaki muszą być trzymane w zamknięciu.

Eksperci podkreślają, że skutki wystąpienia grypy ptaków są przede wszystkim ekonomiczne. Na tę chorobę nie ma lekarstwa ani szczepionki. „Jedyną metodą zapobiegania zakażeniom jest ścisłe przestrzeganie zasad bioasekuracji” – przypominają służby weterynaryjne.

Kolejne przypadki w regionie

Ognisko wykryte w Miłkowie jest już ósmym w tym roku w województwie lubelskim i drugim w tej samej miejscowości. Wcześniej chorobę stwierdzono tam również w gospodarstwie hodującym ponad 13 tysięcy kaczek.

Trzy ogniska pojawiły się w miejscowości Wysokie w gminie Międzyrzec Podlaski, a kolejne trzy w gminie Wohyń w powiecie radzyńskim. Łącznie w 2026 roku w Lubelskiem grypa ptaków dotknęła prawie 338,7 tysiąca sztuk drobiu – kaczek, kur i indyków.

Służby weterynaryjne apelują do hodowców o zachowanie szczególnej ostrożności i przestrzeganie zasad bioasekuracji, by ograniczyć ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby.