​W czwartek przed sądem w Łodzi ruszy proces Łukasza R. ps. "Rataj" oskarżonego m.in. o podżeganie do zabójstwa "Grubego Irka" - jednego z bossów łódzkiej mafii w końcu ubiegłego wieku. "Rataj" nazwany przez media londyńskim "królem whisky" 20 lat ukrywał się w Anglii, gdzie prowadził destylarnię.

REKLAMA

  • W czwartek w Łodzi rusza proces Łukasza R. ps. "Rataj", oskarżonego m.in. o podżeganie do zabójstwa "Grubego Irka" - bossa łódzkiej mafii z lat 90.
  • "Rataj" przez 20 lat ukrywał się w Anglii pod fałszywym nazwiskiem, gdzie prowadził destylarnię whisky i zyskał przydomek "londyńskiego króla whisky". Został zatrzymany w Londynie i wydany Polsce w maju ubiegłego roku.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Łukasz R. vel Dariusz P., ps. Rataj jest oskarżony o dwukrotne podżeganie do zabójstwa Ireneusza J. ps. Gruby Irek, jednej z czołowych postaci łódzkiego świata przestępczego lat 90. ubiegłego wieku, a także o handel narkotykami i wymuszenia rozbójnicze. O wyznaczonym terminie rozpoczęcia procesu poinformował w poniedziałek Sąd Okręgowy w Łodzi.

Rusza proces "Rataja"

Proces Łukasza R. to jedna z najbardziej oczekiwanych spraw karnych ostatniego ćwierćwiecza. Oskarżony uciekł z Polski i pod fałszywym nazwiskiem przez 20 lat ukrywał się w Anglii, gdzie otworzył destylarnię whisky. Po zdemaskowaniu przez polską policję i zatrzymaniu w Londynie, media nazwały Łukasza R. londyńskim "królem whisky". Decyzją brytyjskiego sądu został przekazany Polsce w maju 2025 r. Od tego czasu przebywa w areszcie.

Z aktu oskarżenia przygotowanego przez prokuratora z łódzkiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej wynika, że Łukasz R. oskarżony jest o to, że w 1997 roku, działając w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym w porozumieniu z Krzysztofem J. ps. Jędrzej, dwukrotnie podżegał do dokonania zabójstwa "Grubego Irka".

Ireneusz J. był uznawany za jednego z bossów łódzkiego świata przestępczego w latach 90. ubiegłego wieku. Uzurpował sobie prawo do inkasowania należności od działania grup przestępczych na terenie Łodzi, m.in. od złodziei samochodów, ale też żądania udziałów w zyskach z działalności Marka B. ps. Rudy, który specjalizował się w oszustwach (m.in. na VAT) i w wyłudzaniu towarów.

Zlecił dwa zamachy na życie bosa łódzkiej mafii. Oba nieudane

Łukasz R. miał dwukrotnie współuczestniczyć w organizacji zabójstwa "Grubego Irka". Według prokuratury "Rataj" dostarczył pistolet maszynowy AK47 "Kałasznikow" wykonawcom zlecenia, którymi mieli być Ukrainiec Paweł J. vel. Brit ps. Pasza, a za drugim razem Polak - Andrzej K. ps. Broda. W obu przypadkach zamach się nie udał. We wrześniu 1997 r. przed łódzkim klubem "Dagor" Paweł J. (pojawiał się także z imieniem Aleksander) zrezygnował z wykonania zlecenia, bo jego cel wyszedł ze znajdującej się w budynku siłowni w towarzystwie kilku osób i - jak to opisał prokurator w akcie oskarżenia - "powiedział, że odstąpił od ustalonego planu, bo musiałby zabić ich wszystkich".

W drugim przypadku wykonawcą miał być "Broda", a na miejsce zamachu wybrano cmentarz w Łodzi, gdzie 1 listopada "Gruby Irek" miał odwiedzić groby bliskich. Do zamachu i tym razem nie doszło, bo wykonawca zlecenia z powodu tłoku na cmentarzu obawiał się zranienia innych osób, ale też zatrzymania przez świadków po oddaniu strzałów. "Gruby Irek" zginął przed pizzerią w Zgierzu w Wigilię 1997 r. zastrzelony przez "Paszę", który ze strychu kamienicy w Zgierzu trafił go z karabinu snajperskiego. Broń miała zostać później zatopiona w Zalewie Jeziorsko. Sam "Pasza" został dwa lata później zwabiony do lasu pod pretekstem kolejnego zlecenia i tam zamordowany.

Łukasz P., poza zarzutami zlecenia zabójstwa Ireneusza J. jest oskarżony o handel narkotykami, czego - jak opisuje prokurator w akcie oskarżenia, miał dopuszczać się także podczas pobytu w aresztach śledczych i zakładach karnych. Oskarżenie obejmuje też wymuszenia rozbójnicze, m.in. o przejęcie transportu perfum "Celine Dion" o wartości 150 tys. zł.

Tak prokurator uzasadnia akt oskarżenia

Dodatkowo oskarżony usłyszał zarzuty wprowadzenia w błąd wojewody łódzkiego oraz poświadczenia nieprawdy przed konsulem RP w Londynie i wyłudzenia paszportów na nazwisko Dariusza P., pod którym ukrywał się w Anglii. Według ustaleń prokuratury w 2004 r. prawdziwy Dariusz P. przekazał swój dowód osobisty "Ratajowi", a ten - już wtedy poszukiwany, w oparciu ten dokument stworzył dla siebie nową tożsamość.

"Przesłuchany w charakterze podejrzanego Łukasz R. początkowo nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw i twierdził, że został pomówiony przez osoby, które groziły mu śmiercią. Zorganizowano na niego zamach, a jego rodziców w Łodzi nachodzili ludzie ze świata przestępczego" - napisał prokurator w uzasadnieniu aktu oskarżenia.

Dodał jednak, że Łukasz R. przesłuchany pod koniec śledztwa przyznał się do zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia, które są zgodne z zebranym w śledztwie materiałem dowodowym i szczegółowo opisał przebieg wydarzeń i role osób uczestniczących w przygotowaniach do zamachu na "Grubego Irka". Z informacji zawartych w akcie oskarżenia przeciwko Łukaszowi R. wynika, że złożył on wniosek o dobrowolne poddanie się karze.