Dramat dzieci w rodzinie zastępczej w Zgierzu. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, policjanci i pracownicy pomocy społecznej stwierdzili poważne obrażenia u chłopca będącego pod opieką małżeństwa, które dodatkowo opiekuje się sześciorgiem dzieci w różnym wieku.

REKLAMA

Policjanci i pracownicy socjalni interweniowali w domu rodziny zastępczej w Zgierzu w województwie łódzkim po informacjach od śląskiej policji.

Wspomniana rodzina zastępcza spędzała na Śląsku ferie i były podejrzenia, że nienależycie opiekuje się dziećmi. Gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania w Zgierzu, wewnątrz zastali sześcioro dzieci w różnym wieku, a także troje dorosłych. Brakowało jednak jednego dziecka - rodzice nie potrafili powiedzieć, gdzie przebywa.

W trakcie prowadzonych czynności do mieszkania wszedł również chłopiec w wieku 8 lat, podopieczny rodziny. Na jego ciele policjanci ujawnili zasinienia - mówi kom. Adam Dębiński z łódzkiej policji.

Okazuje się, że chłopczyk najprawdopodobniej był bity przez jednego z mężczyzn.

Jutro usłyszą zarzuty

Opiekunowie zostali zatrzymani i jutro usłyszą zarzuty. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskał reporter RMF FM Krzysztof Zasada, wynika, że będą one dotyczyły znęcania się nad dzieckiem, a także narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Przesłuchania rodziców zastępczych mają ruszyć do piątkowego południa. Na razie oboje są w policyjnej izbie zatrzymań. Odebrano im też opiekę nad siedmiorgiem dzieci.

Jak usłyszał nasz dziennikarz, w toku śledztwa ma być badane, czy także inne dzieci były poddawane przemocy - do tego trzeba będzie przeprowadzić specjalne przesłuchania z udziałem psychologa.