Strażnicy graniczni z Tarnowa ustalili, że amerykańska koszykarka grająca w jednym z małopolskich klubów przebywała w Polsce nielegalnie, przekraczając dozwolony czas pobytu w strefie Schengen. W efekcie zawodniczka musi opuścić nasz kraj, w dodatku nie może wjechać do unijnej "strefy bez granic" przez pół roku.

REKLAMA

  • Amerykańska koszykarka przekroczyła dozwolony czas pobytu w strefie Schengen o 48 dni.
  • Zawodniczka musi opuścić Polskę, w dodatku nałożono na nią zakaz wjazdu do strefy Schengen na pół roku.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Funkcjonariusze straży granicznej z Tarnowa skontrolowali legalność pobytu w Polsce 32-letniej obywatelki Stanów Zjednoczonych, grającej w jednym z małopolskich klubów koszykarskich.

Okazało się, że zawodniczka przekroczyła dozwolony czas pobytu w strefie Schengen - przebywała w niej o 48 dni dłużej niż pozwalają na to przepisy.

W efekcie musi opuścić Polskę, a także otrzymała zakaz ponownego wjazdu zarówno do naszego kraju, jak i innych państw strefy Schengen przez pół roku.

Przepisy są jasne dla wszystkich

Straż graniczna przypomina, że obywatele USA mogą przebywać w strefie Schengen bez wizy przez maksymalnie 90 dni w każdym 180-dniowym okresie. Po przekroczeniu tego limitu pobyt staje się nielegalny, niezależnie od statusu zawodowego.

W tym przypadku zawodniczka złożyła wniosek o pobyt czasowy do wojewody mazowieckiego, jednak został on pozostawiony bez rozpoznania, co skutkowało brakiem legalizacji pobytu. Przekroczenie dopuszczalnego okresu stało się podstawą do wydania decyzji o powrocie.

"Warto pamiętać, że legalny kontrakt sportowy nie oznacza automatycznie legalnego pobytu ani legalnej pracy" - zaznacza straż graniczna, podkreślając, że są to dwie odrębne kwestie, które wymagają spełnienia określonych warunków i dochowania terminów.

"Klub, który sprowadza zawodnika spoza Unii Europejskiej, powinien mieć pełną świadomość, że odpowiada nie tylko za wynik sportowy, ale również za formalności związane z jego legalnym pobytem i zatrudnieniem w Polsce" - dodano.