7 koni uciekło z zagrody i poruszało się drogą wojewódzką 965 w Kopalinach, a potem drogą powiatową w stronę Nowego Wiśnicza. Policjanci doprowadzili do tego, że zwierzęta zeszły na pobocze, gdzie czekały na właścicielkę.

REKLAMA

Zwierzęta wydostały się z gospodarstwa nad ranem i wędrowały całą szerokością jezdni. Dzięki interwencji policjantów nie doszło do żadnych niebezpiecznych zdarzeń z ich udziałem.

Konie trafiły pod opiekę 33-letniej właścicielki z Bochni. Według prawa to właśnie właściciel odpowiada za zabezpieczenie zwierząt. Jeśli nie wywiąże się z tego obowiązku grozi mu kara ograniczenia wolności, do 1000 złotych grzywny lub nagana.