W miejscowości w gminie Zator (woj. małopolskie) doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się tragicznie. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji 9-letniej dziewczynki, jej 89-letni dziadek otrzymał natychmiastową pomoc medyczną po upadku w domu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek, około godziny 12:30. Dzielnicowi z komisariatu policji w Zatorze (woj. małopolskie) zostali pilnie wezwani do jednego z domów jednorodzinnych na terenie gminy.
Na miejscu czekała na nich 9-letnia wnuczka poszkodowanego, która zadzwoniła pod numer alarmowy 112, zgłaszając wypadek dziadka.
Jak poinformowali funkcjonariusze, dziewczynka przekazała operatorowi, że jej 89-letni dziadek przewrócił się podczas chodzenia z balkonikiem. Dzięki jej szczegółowym informacjom służby ratunkowe mogły szybko zareagować.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, podziękowali dziewczynce za opanowanie i dokładne przekazanie informacji o stanie zdrowia dziadka. Natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy seniorowi i monitorowali jego czynności życiowe do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego.
Następnie 89-latek został przekazany pod opiekę ratowników medycznych i trafił do szpitala na badania.
Funkcjonariusze podkreślają, że "dziewczynka, mimo trudnej dla niej sytuacji, w sposób prawidłowy powiadomiła służby ratunkowe. Dzięki takiej reakcji jej dziadek szybko uzyskał niezbędną pomoc".
Służby przypominają, jak ważne jest uczenie dzieci zasad bezpieczeństwa i właściwego reagowania w sytuacjach kryzysowych.
"Dzieci powinny wiedzieć w jakich przypadkach należy dzwonić pod numer alarmowy 112. Co należy podać operatorowi, a także w jaki sposób udzielić pierwszej pomocy, w najczęściej spotykanych nieszczęśliwych wypadkach" - podkreślają policjanci.