"Wewnątrz rosyjskiej wierchuszki może być w najbliższym czasie bardzo krwawo, a Lefortowo - słynne więzienie w Moskwie - może przyjąć nowych osadzonych z elit rosyjskich" - przekonywał w internetowym Radiu RMF24 dr Jacek Raubo z portalu Defence24 i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Gość Tomasza Terlikowskiego skomentował próbę zrzucenia przez szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna i przywódcy Czeczenów Ramzana Kadyrowa winy za niepowodzenia pod Bachmutem na rosyjski resort obrony.

REKLAMA

Dr Jacek Raubo przekonywał w Radiu RMF24, że za Jewgienijem Prigożynem, nawet za kwestią użycia i pozycjonowania Ramzana Kadyrowa, stoją interesy innych, tzw. grup klik.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Raubo: Lefortowo może przyjąć nowych więźniów z rosyjskich elit

W moim odczuciu, jeżeli chodzi o strefę wpływów w Kremlu, to te twarze - przede wszystkim Prigożyn - to są twarze, które mają skanalizować emocje, czy to do wewnątrz, czy na zewnątrz. Mamy o nich mówić, ale niewątpliwie jest tarcie dotyczące kwestii prowadzenia tej wojny, sposobów działania, mobilizowania zasobów wojskowych, ale też ludzkich. (...) Ja bym to odczytywał w takich kilku wymiarach - powiedział.

Gość Tomasza Terlikowskiego jako pierwszy z wymiarów wskazał pewien element wewnętrznego sporu dotyczącego sposobu dowodzenia wojska. Z drugiej strony to też może być element gry na zewnątrz, bardzo niebezpiecznej, prowadzonej w oparciu o zasady operacji psychologicznych, abyśmy też pewne rzeczy odczytywali tak, a nie inaczej - stwierdził.

Trzecim elementem - zdaniem dr Jacka Raubo - ma być prawdziwa gra o władze i pieniądze, która toczy się już od dawna.

Prigożyn i Kadyrow to marionetki w rękach rosyjskich służb specjalnych

Dr Jacek Raubo pytany o to, kto "potrząsa" Prigożynem i Kadyrowem, stwierdził, że bardzo wpływowy "aparat bezpieczniacki" w zakresie służb specjalnych.

Zdajemy sobie sprawę, że wewnątrz tych struktur też toczą się pewne wojenki pomiędzy liderami poszczególnych bloków, a wszystko to scala kwestia zysków. (...) Wojna, nawet jeżeli jest to wojna, tak jak w przypadku Rosji, w jakimś stopniu niezrealizowana jeżeli chodzi o cel strategiczny, to i tak generuje pieniądze - zauważył.

Więc wystawianie Prigożyna, granie kartą czeczeńską czy np. tymi elementami związanymi z rywalizacją służb specjalnych, to - w moim odczuciu - nawet nie jest zaplanowane. To wynika z korupcyjnego i patologicznego wymiaru rosyjskiego reżimu politycznego, więc tutaj mogą być naprawdę dziwne konfiguracje, nawet wewnątrz samych służb - powiedział ekspert portalu Defence24.

Zarabiać tu i teraz. To gra o utrzymanie swojego konta bankowego na odpowiednim poziomie

Władimir Putin - jak zauważył dr Jacek Raubo - przyzwyczaił wszystkich, że to nie jest reżim purytański, który nie patrzy na kwestie dóbr doczesnych, a widzi tylko wielką Rosję, mającą zarabiać tu i teraz.

Ja bym to jeszcze bardziej uprościł: to jest gra o to, żeby utrzymać swoje konto bankowe na odpowiednim poziomie - powiedział gość Tomasza Terlikowskiego.

Kwestia zbrojeń, użycia wojska, kradzieży, korupcji wokół wojska - to wszystko dzisiaj zostało naruszone prostą rzeczą: ta kampania, którą Rosjanie sobie zaplanowali, nie osiągnęła żadnego celu strategicznego. I teraz nie dość, że szuka się winnych, to jeszcze wiemy, że międzynarodowe sankcje utrudniają zarabianie na tych podstawach rosyjskiego przemysłu, czyli kwestiach surowcowych i zbrojeniówce. To wszystko ogranicza pulę zysków, a przecież na tym dworze trzeba utrzymywać lojalność nie tylko strachem przed wielkim i wszechmogącym liderem Kremla, ale też przed tym, że stracimy pieniądze, dopływ do tych pieniędzy. To był element konsolidujący wokół Putina, że te przepływy finansowe można było w taki, a nie inny sposób kontrolować - dodał.

Pozycja Putina coraz bardziej słabnie

Zdaniem dr Jacka Raubo, najniebezpieczniejsza jest kwestia rywalizacji między różnymi podmiotami czy osobami.

Dlatego że wcześniej to służyło ustabilizowaniu władzy Putina nad tym wszystkim. (...) Teraz, przy osłabieniu tego elementu finansowego i osłabieniu też pozycji Putina, (...) może dojść do większych tarć - powiedział.

Rozmówca Tomasza Terlikowskiego zwrócił uwagę na instalowane na obiektach użyteczności publicznej w Rosji systemy uzbrojenia. Wiemy, że inni powołują również prywatne firmy wojskowe, bardzo duże sektory ochrony w Rosji, więc w moim odczuciu może dojść do tarć. One mogą się nie przekładać na efekt końcowy, strategiczny, ale wewnątrz mogą być bardzo krwawe i możemy o wielu nawet nie usłyszeć - dodał.

Dr Jacek Raubo w rozmowie w Radiu RMF24 przewidywał, że w niedługim czasie Lefortowo - czyli słynny zakład karny w Moskwie - może przyjąć nowych więźniów z elit rosyjskich.