Reforma Państwowej Inspekcji Pracy będzie miała ciąg dalszy - ustalili na spotkaniu premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. "Jeszcze dziś ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dostanie rekomendacje, by wraz z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem podjąć pracę" - stwierdził szef rządu.
- Premier Tusk i marszałek Czarzasty ogłosili wznowienie prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy.
- Reforma ma chronić pracowników przed nadużyciami umów cywilnoprawnych, ale nie dawać urzędnikom pełnej władzy.
- Ostateczną decyzję o przekształceniu umów będzie podejmował sąd, a nie urzędnik.
- Projekt budzi kontrowersje - popierają go związki zawodowe, a krytykują przedsiębiorcy i Rządowe Centrum Legislacji.
- Reforma przewiduje także usprawnienie kontroli PIP, wymianę danych między instytucjami i wyższe kary za łamanie praw pracowniczych.
- Bądź na bieżąco! Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W piątek Tusk spotkał się z liderem Lewicy, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Po spotkaniu obaj politycy przekazali, że sprawa reformy PIP będzie miała ciąg dalszy. Było oczywiste, że znajdziemy taki sposób postępowania, żeby powstał dobry projekt, który nie będzie dawał pełnej, samowolnej władzy urzędnikom, ale będzie jednocześnie chronił pracowników przed nadużywaniem i złym wykorzystaniem elastycznych form zatrudnienia - powiedział Tusk.
Idziemy do pracy. Wznawiamy prace nad projektem, im szybciej, tym lepiej - dodał Czarzasty. Jak wskazał z kolei Tusk, jeszcze w piątek minister Dziemianowicz-Bąk "dostanie rekomendacje, żeby podjąć prace" we współpracy z ministrem sprawiedliwości. Premier ocenił też, że najprościej przeprowadzić projekt ścieżką rządową; wskazał w tym kontekście na kompetencje szefowej MRPiPS. Mieliśmy różnicę poglądów i znaleźliśmy wyjście z tej sytuacji - dodał.
Jestem tu pewnym dobrego rozwoju zdarzeń optymistą - stwierdził szef rządu.
Czarzasty wskazał na proponowane rozwiązania, które mają znaleźć się w projekcie. Jak mówił, "na pewno" ostateczną instancją ws. decyzji o przekształcaniu umów cywilnoprawnych w umowy o pracę będzie sąd. Idziemy w tym kierunku, że dopóki sąd nie wyda decyzji, to decyzja urzędnika nie będzie w tej sprawie obowiązywała (...) Jesteśmy zainteresowani tym, żeby sprawy związane z nieuczciwym stosowaniem umów śmieciowych zakończyć - zadeklarował marszałek Sejmu.
Szef rządu oświadczył w tym tygodniu, że prace nad opracowanym w MRPiPS projektem reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie będą kontynuowane. Jak wyjaśnił, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi. Projekt zakładał bowiem m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Nadanie PIP tych uprawnień to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Wprowadzenie nowych regulacji to istotna kwestia dla Lewicy, której polityczka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk kieruje resortem pracy i polityki społecznej. Ministra powiedziała w środę w Sejmie, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z "patologią umów śmieciowych".
Planowana w resorcie pracy reforma PIP, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudzała do tej pory dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe.
Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisało, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.
W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.
Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli.
Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.