Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos ostrzegł przed odchodzeniem od zasad prawa międzynarodowego i wzrostem „ambicji imperialnych”. Podkreślił, że odpowiedzią Europy powinno być wzmocnienie suwerenności, współpracy i skutecznego multilateralizmu. Zaapelował, by przeciwstawić się trendowi do wyznaczania kierunków przez "prawo silniejszego".
- Macron w Davos ostrzega przed światem, gdzie prawo międzynarodowe jest ignorowane, a rządzi prawo silniejszego.
- Podkreśla znaczenie suwerenności narodowej i multilateralizmu.
- Zwraca uwagę na rosnącą konkurencję ze strony USA i Chin oraz potrzebę wzmocnienia europejskiej obrony handlowej i inwestycji w innowacje.
- Spór o Grenlandię jest gorącym tematem, a amerykański sekretarz skarbu apeluje o unikanie eskalacji wojny celnej.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Emmanuel Macron w swoim wystąpieniu w Davos zwrócił uwagę na niepokojące zmiany w globalnym porządku. Zbliżamy się do świata bez zasad, gdzie prawo międzynarodowe jest deptane, a jedynym prawem staje się prawo silniejszego - mówił prezydent Francji.
Ostrzegł, że takie podejście prowadzi do wasalizacji i powrotu do "nowego kolonializmu".
Macron podkreślił, że Francja i Europa są przywiązane do suwerenności narodowej oraz Karty Narodów Zjednoczonych. Broniąc multilateralizmu, wskazał, że to właśnie te wartości skłoniły europejskie kraje do udziału w ćwiczeniach wojskowych na Grenlandii. Francja, wraz z innymi państwami, wysłała tam żołnierzy w ramach manewrów organizowanych przez Danię. W odpowiedzi Stany Zjednoczone zapowiedziały podwyższenie ceł na towary z tych krajów.
Multilateralizm to pojęcie oznaczające współpracę wielu państw na arenie międzynarodowej, opartą na wspólnych zasadach, instytucjach i porozumieniach. Ta zasada staje pod coraz wyraźniejszym znakiem zapytania w obliczu agresywnej polityki mocarstw - USA, Rosji i Chin. W niedawnym wywiadzie dla Politico Donald Trump wprost powiedział, że "nie potrzebuje prawa międzynarodowego".
Prezydent Francji zwrócił uwagę na rosnącą konkurencję ze strony Stanów Zjednoczonych oraz na umowy handlowe, które - jego zdaniem - podważają interesy Europy.
Celem jest osłabienie i podporządkowanie Europy - ocenił Macron. Wskazał także na konieczność wzmocnienia narzędzi obrony handlowej, wprowadzenia symetrycznych kroków wymuszających respektowanie standardów oraz zwiększenia inwestycji w innowacje, by odpowiedzieć na rosnącą konkurencyjność Chin.
Tegoroczne, 56. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos odbywa się pod hasłem "Duch dialogu" i potrwa do 23 stycznia. Przed wystąpieniem Macrona dziennik "Le Monde" informował, że prezydent Francji nie planuje przedłużać pobytu w Davos do środy, kiedy na forum pojawi się prezydent USA Donald Trump.
Macron zapowiedział, że jednym z celów francuskiego przewodnictwa w G7 będzie odnowienie tej grupy jako "forum szczerego dialogu" największych gospodarek świata.
Później jednak w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że spotkanie przywódców G7 w Paryżu nie jest planowane. Propozycję, by takie spotkanie odbyło się po szczycie w Davos, zawierał SMS opublikowany wcześniej przez przywódcę USA Donalda Trumpa.
Choć Macron zaznaczył, że Paryż wyraża gotowość do zorganiowania spotkania, przyznał także, że NATO jest obecnie "instytucją osłabioną".
Kwestia Grenlandii będzie jednym z głównych tematów tegorocznego szczytu w Szwajcarii. Chociaż głównego głosu amerykańskiego w tej sprawie należy spodziewać się po przylocie do Davos Donalda Trumpa, sekretarz skarbu USA już postanowił w dość szorstkich słowach zwrócić się do Europejczyków.
Weźcie głęboki oddech. Nie odpowiadajcie odwetem (...). Prezydent będzie tu jutro i przekaże swoje przesłanie - mówił Bessent w rozmowie z Fox Business podczas forum w Davos.
Bessent podkreślił, że eskalacja wojny celnej byłaby najgorszym scenariuszem, przypominając skutki wcześniejszego konfliktu handlowego z Chinami, który doprowadził do wzrostu ceł nawet do 145 procent. Sekretarz zaznaczył, że obecna umowa handlowa z USA jest korzystna dla obu stron i nie powinna być zrywana z powodu sporu o Grenlandię.
Odnosząc się do amerykańskich ambicji wobec Grenlandii, Bessent przywołał przykład Wielkiej Brytanii, która przekazała wyspy Czagos Mauritiusowi, mimo że na Diego Garcia znajduje się ważna brytyjsko-amerykańska baza wojskowa.