Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do sporu między marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym a ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rose. W programie "Śniadanie Rymanowskiego" na antenie Polsat News ocenił, że sytuacja jest niekorzystna dla Polski. "Nie jest dobre, jeśli marszałek Sejmu (...) dla słupków swojego środowiska politycznego w sposób wyraźny dewastował relacje polsko-amerykańskie" - ocenił prezydent.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Chodzi o wpis amerykańskiego dyplomaty z początku lutego, w którym poinformował, że "ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym".
Według Rose’a powodem były - jak napisał - "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa", które miały "poważnie zaszkodzić doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem". W późniejszym, usuniętym wpisie, ambasador dopytywał jednego z internautów: "Czy powinniśmy zabrać też naszych żołnierzy i sprzęt?".
Marszałek Czarzasty wcześniej zapowiedział, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, ponieważ - jak stwierdził - "nie zasługuje" on na to wyróżnienie.
Jego zdaniem Trump destabilizuje sytuację w organizacjach międzynarodowych, reprezentuje politykę siły i prowadzi politykę transakcyjną. Według Czarzastego działania Trumpa to "łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego". Marszałek Sejmu wspominał też m.in. o "innym interpretowaniu historii" przez Trumpa.
Prezydent był pytany w programie o konsekwencje tej wymiany zdań dla relacji polsko-amerykańskich. Zapewnił, że kwestie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce zabezpieczył osobiście na początku swojej kadencji, udając się do prezydenta USA.
Jeśli pyta pan o tę wymianę pomiędzy panem ambasadorem a panem marszałkiem, ogólnie o całą atmosferę, ona jest oczywiście niekorzystna dla Polski i być może zaskoczę pana redaktora, dla mnie nie jest rzeczą przyjemną, jeśli ambasador jakiegokolwiek państwa dyscyplinuje nawet naszego niedoskonałego, postkomunistycznego marszałka Sejmu, który oczywiście nie oddaje tego poczucia czy tych emocji, które noszę w sobie względem Polski. To nigdy nie jest dobre dla Polski, że druga osoba w państwie jest dyscyplinowana przez ambasadora i jeżeli miałbym to chwalić, to myślę, że państwo będziecie zawiedzeni — powiedział Karol Nawrocki.
Zganił również Włodzimierza Czarzastego, mówiąc, że "w sposób wyraźny dewastuje relacje polsko-amerykańskie"
Nie jest dobre dla Polski, jeżeli ambasador obcego państwa, nawet wielkiego mocarstwa, naszego przyjaciela, Stanów Zjednoczonych, dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu. Ale nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu pozbawiony pewnej wyobraźni w odniesieniu do konstelacji międzynarodowej robi wszystko, żeby dla drobnego interesu partyjnego i politycznego, dla słupków swojego środowiska politycznego, w sposób wyraźny dewastował relacje polsko-amerykańskie - ocenił prezydent.
W dalszej części rozmowy prezydent zaznaczył, że chciałby, aby polscy dyplomaci z podobnym zaangażowaniem bronili przedstawicieli władz w kraju.
Chciałbym, aby polscy ambasadorowie tak bili się o swojego prezydenta, swój rząd, o swoich ministrów, jak pokazał to ambasador Rose - stwierdził.