Silne opady śniegu i oblodzenia sparaliżowały USA, pozbawiając prądu setki tysięcy mieszkańców i powodując poważne utrudnienia w transporcie. Stan wyjątkowy wprowadzono w 20 stanach na obszarze, który zamieszkuje 180 milionów ludzi. Z powodu niesprzyjających warunków pogodowych na razie odwołano 8 tysięcy lotów zaplanowanych na dziś.
- Atak zimy spowodował, że w USA około 300 tys. odbiorców nie ma prądu.
- Pogorszenie się pogody spowodowało też duże utrudnienia w podróżowaniu.
- Jak reagują władze i służby? O tym przeczytasz w artykule.
- Jesteś ciekawy świata? Informacje z różnych zakątków globu znajdziesz na RMF24.pl.
W wyniku gwałtownego załamania pogody, które przeszło przez południowe stany USA, setki tysięcy mieszkańców zostało pozbawionych dostępu do energii elektrycznej. Według danych ze strony PowerOutage.us, w niedzielę rano prądu pozbawionych było niemal 300 tysięcy odbiorców w całych Stanach Zjednoczonych.
Najbardziej dotkniętym stanem okazał się Teksas, gdzie ponad 82 tysiące gospodarstw domowych i firm zostało bez zasilania. W stanie Mississippi liczba ta przekroczyła 80 tysięcy, w Luizjanie ponad 71 tysięcy, w Tennessee ponad 24 tysiące, a w Nowym Meksyku ponad 16 tysięcy - informuje ABC News.
W związku z trudną sytuacją aż 20 stanów ogłosiło stan wyjątkowy. Wśród nich są m.in. Alabama, Arkansas, Georgia, Indiana, Kentucky, Luizjana, Mississippi, Missouri, Karolina Północna i Południowa, Tennessee, Teksas oraz Wirginia. Również w Waszyngtonie zdecydowano się na ten krok. W stolicy USA z powodu niesprzyjającej aury odwołano finał WOŚP. Polska ambasada wydała też ostrzeżenie dla Polonii oraz polskich turystów przebywających w Stanach Zjednoczonych.
Setki żołnierzy Gwardii Narodowej z 12 stanów zostały skierowane do działań ratunkowych, a w ośmiu kolejnych są w stanie gotowości. Pomagają udrożnić drogi, wydostać się uwięzionym kierowcom i pomagać społeczeństwu. "Do wszystkich znajdujących się na trasie burzy: podejmijcie wszelkie środki ostrożności, aby pozostać bezpiecznymi" - napisał na platformie X dowódca Gwardii Narodowej Steven Nordhaus.
Proud of our incredible National Guardsmen who are stepping up once again! Soldiers and Airmen from 12 states are activated with eight more states on alert for Winter Storm Fernworking tirelessly alongside interagency partners to clear roads, help stranded motorists and... pic.twitter.com/xcLho2tstw
ChiefNGBJanuary 24, 2026
Atak zimy przyniósł również ogromne utrudnienia w komunikacji. Niedziela jest jednym z najgorszych dni pod względem odwołanych lotów w historii amerykańskiego lotnictwa. Już na dzień przed szczytem załamania pogody odwołano ponad 8 tysięcy lotów zaplanowanych na ten dzień.
American Airlines odwołały aż 37 proc. wszystkich swoich połączeń, a na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku odwołano około 85 proc. lotów.
W sobotę w dotkniętych atakiem zimy rejonach odwołano 4000 lotów.
Szacuje się, że ponad 180 milionów osób w Stanach Zjednoczonych zostało objętych alertami pogodowymi i znajduje się w stanie gotowości na potężne opady śniegu i oblodzenia. Zasięg zjawiska jest ogromny - od Nowego Meksyku aż po Maine.
Synoptycy ostrzegają, że południe kraju może zostać sparaliżowane przez niebezpieczne nagromadzenie lodu i śniegu, co może prowadzić do dalszych przerw w dostawie prądu, utrudnień komunikacyjnych oraz zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców.