Potężne zimowe burze nawiedzą w najbliższych dniach ponad 160 milionów mieszkańców USA. Front będzie rozciągał się od Teksasu po Nową Anglię i obejmie około 30 stanów. W niektórych regionach może spaść 30 cm śniegu. Według meteorologów w północnej części Wielkich Równin temperatura odczuwalna sięgnie -46 stopni Celsjusza. "Setki tysięcy ludzi mogą pozostać bez elektryczności i ogrzewania przez wiele dni" - powiedział główny meteorolog AccuWeather, Jon Porter.
- Nad USA nadciągnęła potężna fala zimna znad Arktyki.
- Media ostrzegają przed "monster storm" - burzą zimową z ryzykiem masowych przerw w dostawach prądu.
- Gubernatorzy kilku stanów ogłosili stan wyjątkowy, a służby ratunkowe szykują się na działania kryzysowe.
- Więcej aktualnych informacji ze świata znajdziesz na stronie RMF24.pl.
W nadchodzących dniach nad większą częścią Stanów Zjednoczonych przejdzie potężna fala zimnego powietrza znad Arktyki. W niektórych rejonach przed końcem weekendu spodziewane są opady śniegu przekraczające 30 cm.
Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) przewiduje, że od piątku "zagrażające życiu zimne powietrze" będzie powoli przemieszczać się z Wielkich Równin i Gór Skalistych na wschód, przynosząc śnieg i lód do 30 stanów zamieszkanych łącznie przez około 160 milionów ludzi.
Opady śniegu już mocno dają się we znaki na obszarze położonym poniżej Wielkich Jezior - donosi BBC.
Niektóre media biją na alarm, ostrzegając przed zjawiskiem określanym jako "monster storm" - potężną zimową burzą z katastrofalnym oblodzeniem i masowymi awariami prądu.
Setki tysięcy ludzi mogą pozostać bez elektryczności i ogrzewania przez wiele dni - powiedział główny meteorolog AccuWeather, Jon Porter.
Według NWS najniższa temperatura odczuwalna może spaść poniżej -46 stopni Celsjusza w północnej części Wielkich Równin.
Według NWS Probabilistic Precipitation Portal najwięcej śniegu może spaść w pasie od Kolorado, przez Wirginię Zachodnią, aż po stan Nowy Jork. Śnieg zasypie wiele miast - od Memphis, Nashville po Waszyngton, Baltimore, Filadelfię i Nowy Jork.
W stanach położonych na południu mogą wystąpić opady marznącego deszczu. To z kolei może prowadzić do przerw w dostawie prądu. Gdy linie energetyczne i drzewa obciążone lodem będą się łamać, służby techniczne mogą reagować z dużym opóźnieniem, przytłoczone skalą zniszczeń.
Mogą również wystąpić lokalne powodzie, ponieważ burze sprowadzą wilgoć na tereny nizinne.
Urzędnicy ostrzegają, że niskie temperatury mogą ponownie spowodować zamarzanie i pękanie rur. Drogi mogą być zablokowane przez kilka dni, zwłaszcza w stanach południowych, gdzie flota sprzętu do odladzania jest ograniczona.
Gubernatorzy kilku stanów - m.in. Arkansas, Georgii, Teksasu, Karoliny Północnej i Karoliny Południowej, ogłosili stan wyjątkowy. To umożliwi służbom ratowniczym, w tym żołnierzom Gwardii Narodowej, rozpoczęcie mobilizacji i działań na wypadek kryzysu.
Zarządy lotnisk w kilku dużych miastach ostrzegają podróżnych, aby przygotowali się na znaczne opóźnienia. Według prognoz możliwe jest odwołanie ponad 4 tysięcy lotów w skali kraju, a niektóre lotniska mogą zostać czasowo zamknięte.
Przewidywane jest, że niskie temperatury utrzymają się także w przyszłym tygodniu.
Zimna masa arktycznego powietrza, związana z zaburzeniami polarnego prądu strumieniowego. Więcej na ten temat w tym artykule: