Jest już wybrana koncepcja budowy bariery na granicy z Białorusią. W przyszłym tygodniu straż graniczna pokaże projekt. Chciałby, by budowa ruszyła jeszcze w tym roku.

REKLAMA

Ogrodzenie, które stanie na polsko-białoruskiej granicy, to nie będzie mur ani betonowa zapora. Koncepcja straży granicznej przewiduje budowę aluminiowo-stalowej bariery o wysokości kilku metrów, nafaszerowanej kamerami i czujnikami, które pozwolą wykryć nawet podkopy - informuje reporter RMF FM Mariusz Piekarski.

Taka stabilna zapora stanie na odcinku ok. 170-180 km granicy z Białorusią, tak gdzie jest stabilny grunt, więc głównie na podlaskim odcinku granicy.

Straż graniczna chciałaby, by budowa zapory ruszyła jeszcze w tym roku.

Rzeczniczka pograniczników Anna Michalska mówi, że napór migrantów nie maleje. Białoruskie służby zwożą w jedno miejsce grupy kilkudziesięciu osób i pomagają sforsować tymczasowe zasieki.

Zielone światło dla budowy zapory dał w czwartek Sejm. Koszt jej budowy to - jak się szacuje - 1 615 000 000 zł.


Żaryn o milionowych zyskach reżimu Łukaszenki

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn twierdzi, że szlak migracyjny zapewnia wpływy, które należy szacować na dziesiątki milionów dolarów. Przeważająca część tych pieniędzy trafiła do białoruskich instytucji państwowych - poinformował.

Migranci za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy płacą - w zależności od trasy - od 2 do 14 tys. dolarów za osobę. "Te wpływy są wpływami, które należy traktować jako wpływy dla reżimu Alaksandra Łukaszenki" - powiedział Żaryn.

Jak twierdzi, służby na podstawie zebranych danych są w stanie wskazać kilka instytucji, które czerpią zyski ze szlaku nielegalnej migracji. Wymienił tu m.in. lotnisko w Mińsku, białoruskie linie lotnicze Belavia oraz nadzorowane przez administrację Łukaszenki biuro podróży Centrkurort.

Senat musi się pospieszyć z decyzją

Tylko dwa tygodnie senatorowie będą mieli na podjęcie decyzji w sprawie specustawy o budowie muru granicznego. Przepisami, na prośbę rządu, parlament zajmuje się w trybie pilnym.

Posłowie opozycji w tej sprawie byli podzieleni. Czy będzie to miało wpływ na prace w Senacie?

Jak informuje dziennikarz RMF FM, kluczowe w tej sprawie będą głosy czterech senatorów PSL-u. To właśnie oni mogliby zapewnić partii rządzącej niezbędną w Senacie większość do uchwalenia ustawy bez poprawek.

Takie oczekiwanie wyraża rząd, który jak najszybciej chce zacząć budowę nowej zapory. Wczoraj posłowie PSL-u poparli przyjęcie ustawy, wbrew sojusznikom z pozostałych ugrupowań opozycyjnych.

Stąd podejrzenie, że ludowcy w Senacie mogliby się zachować podobnie. Jak nieoficjalnie usłyszał reporter RMF FM, decyzji jeszcze nie ma. Koalicja Obywatelska zdania nie zmienia i będzie dążyć do odrzucenia przepisów.

Jeżeli zamierzamy budować mury, zamiast sprawnie i nowocześnie - z pomocą Fronteksu - kontrolować granicę, to nie sądzę, żeby to był dobry pomysł - powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki.