Przy temperaturze sięgającej 37 stopni Iga Świątek pokonała Annę Kalinską w 3. rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Polka przegrała drugiego seta, ale później w fenomenalnym stylu wróciła na kort.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje ze świata sportu znajdziesz na RMF24.pl.

Po pierwszym secie wydawało się, że starcie z Rosjanką będzie łatwą przeprawą. Iga Świątek nie dała bowiem szans rywalce, wygrywając z nią 6:1.

Po premierowej odsłonie Anna Kalinska poprosiła jednak o przerwę medyczną. Pomoc okazała się na tyle skuteczna, że Rosjanka zdecydowanie poprawiła swoją grę.

Rywalka wymuszała na Idze Świątek błędy i kompletnie zdominowała kort. W rezultacie drugi set skończył się przegraną polskiej tenisistki 1:6.

Nie da się wszystkiego wytłumaczyć. Z jednej strony nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać, z drugiej strony mogłam się tego spodziewać, bo czasami Anna gra ryzykownie (...). Gdy faktycznie zaczęła grać lepiej, na pewno musiałam obniżyć poziom i dać jej jakąś szansę. Ale nie wiedziałam do końca, w czym konkretnie robię błędy - mówiła o powrocie rywalki w wywiadzie dla Eurosportu Iga Świątek.

Grałam z nią już kilka meczów i wiem, że ona potrafi mieć serię gemów, gdzie wszystkie piłki, które ryzykuje, wchodzą jej w kort. Później to się zmienia i zaczyna je wyrzucać. Mam wrażenie, że dokładnie to się wydarzyło w tym meczu - zaznaczyła.

Decydująca partia zaczęła się po myśli Świątek. Najlepsza polska zawodniczka wygrała trzy pierwsze gemy. Potem było jeszcze lepiej - na tablicy wyników zobaczyliśmy wynik 5:0.

Mając nóż na gardle, Rosjanka zaczęła bardziej ryzykować i zaowocowało to wygraną gema. Potężne serwisy sprawiały problem Świątek również w kolejnych wymianach - Polka nie potrafiła wykorzystać pierwszej piłki meczowej, drugiej szansy już jednak nie zmarnowała i zakończyła set wynikiem 6:1.

Spotkanie trwało godzinę i 44 minuty.

Iga Świątek - Anna Kalinska 6:1, 1:6, 6:1.

Naomi Osaka wycofała się z turnieju

W poniedziałek wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis. Inglis do 1/8 finału awansowała bez wychodzenia na kort. Z powodu kontuzji wycofała się jej rywalka Japonka Naomi Osaka, której trenerem jest Tomasz Wiktorowski.

Wyniki pozostałych Polaków

Naszym pozostałym reprezentantom wiedzie się znacznie gorzej. Magda Linette i japońska tenisistka Shuko Aoyama odpadły w drugiej rundzie debla. W sobotę przegrały z rozstawionymi z numerem szóstym Amerykanką Asią Muhammad i Nowozelandką Erin Routliffe 6:7 (3-7), 6:4, 3:6. W rywalizacji nie mikstów nie ma z kolei triumfatorów z 2024 roku -Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh z Tajwanu odpadli w pierwszej rundzie. Przegrali z Rosjanką Iriną Chromaczową i Amerykaninem Christianem Harrisonem 4:6, 6:7 (5-7).

Zielińskiemu pozostała jeszcze rywalizacja w deblu, w którym partneruje mu Brytyjczyk Luke Johnson. W piątek awansowali do trzeciej rundy.