​"Sejmowa komisja śledcza do spraw Pegasusa kończy analizować zebrane dowody" - poinformował PAP poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński. Dodał, że raport końcowy z prac komisji może być gotowy jeszcze w kwietniu. Przy czym osobne sprawozdanie, zawierające materiały ściśle tajne, trafi tylko do wybranych odbiorców.

REKLAMA

  • Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa kończy analizę zebranych dowodów - raport końcowy może być gotowy jeszcze w kwietniu.
  • Część raportu zostanie opublikowana publicznie, natomiast materiały ściśle tajne trafią tylko do wybranych odbiorców, m.in. posłów.
  • Komisja bada legalność, prawidłowość i celowość użycia Pegasusa przez rząd, służby specjalne i policję w latach 2015-2023.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Komisja śledcza ds. Pegasusa zakończyła fazę przesłuchań, obecnie trwają ostatnie prace nad dowodami pozyskanymi z różnych instytucji - poinformował PAP jeden z członków komisji poseł Witold Zembaczyński. Raport z prac komisji powinien być opublikowany jeszcze w kwietniu.

Zembaczyński: Komisja ds. Pegasusa praktycznie skończyła przesłuchania

W tej chwili przygotowujemy raport. Ustalamy, w jaki sposób przekazać informacje jawne, tajne oraz co z całym komponentem ściśle tajnym - powiedział Witold Zembaczyński.

Zaznaczył, że komisja "już praktycznie skończyła przesłuchania". W tej chwili pozostaje tylko kwestia rozstrzygnięcia, co w jaki sposób przekazać - dodał.

Według wcześniejszych zapowiedzi raport miał być gotowy w pierwszym kwartale 2026 roku. Na opóźnienie wpłynęła m.in. ilość pozyskanych materiałów, a także to, że część z nich jest ściśle tajna.

"Raport zostanie podzielony"

Jak wyjaśnił Zembaczyński, raport zostanie podzielony - część jawna będzie dostępna publicznie, a do tajnej będą miały dostęp tylko wybrane osoby, m.in. posłowie. Posłowie mają z urzędu dostęp do tajnych, a więc można zwołać tajne posiedzenie Sejmu i im je przekazać. Ale mamy masę zeznań, dokumentów, dowodów ściśle tajnych, z którymi nie ma możliwości zapoznania całego Sejmu - powiedział.

Poseł dodał, że ta część zgromadzonego materiału będzie wymagać dodatkowego opracowania. Nie sprecyzował jednak, kto dokładnie będzie odbiorcą ściśle tajnej części raportu. Podkreślił natomiast, że służby specjalne nie godzą się na obniżanie klauzul poniżej "ściśle tajne" w bardzo ważnych wątkach.

Dwa lata prac komisji śledczej

W połowie stycznia minęły dwa lata od rozpoczęcia prac przez komisję ds. Pegasusa. W tym czasie przesłuchano kilkudziesięciu świadków, przekazano kilka zawiadomień do prokuratury. Wśród osób, które mimo wezwań nie stawiły się przed komisją, Zembaczyński wymienił prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego.

Komisja śledcza chciała też przesłuchać Mariusza Kamińskiego, szefa MSWiA i koordynatora służb specjalnych z czasów rządów PiS, oraz Macieja Wąsika - jego zastępcę w resorcie. Obaj są obecnie europosłami tego ugrupowania. To są te osoby, które zasłaniając się immunitetami, uniemożliwiły państwu polskiemu rozliczenie ich udziału w aferze Pegasusa - stwierdził.

Dodał, że "są też osoby, które zasłaniały się zwolnieniami lekarskimi, np. wiecznie chorzy i wiecznie niedostępni dla komisji agenci służb specjalnych".

Zembaczyński: Ziobro sam przyznał się do winy

Zbigniew Ziobro próbował, nie udało mu się uniknąć przesłuchania i sam się pogrążył, przyznając się do winy. Natomiast wszystkie te osoby, które uniknęły stawiennictwa, zasłaniając się immunitetem, po prostu postawiły się ponad prawem i de facto udowodniły, że mają coś do ukrycia w aferze, skoro nie chcą stanąć i zeznawać - ocenił Zembaczyński.

O co chodzi w tzw. aferze Pegasusa?

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 do listopada 2023 roku. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz. Według przekazanych dotąd informacji, m.in. przez NIK, Pegasusa zakupiono jesienią 2017 r. dla CBA ze środków w zasadniczej części (25 mln zł) z Funduszu Sprawiedliwości.

Pegasus to system, który został utworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.