Richard Grenell, wysłannik prezydenta USA ds. misji specjalnych, zasugerował, że Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii z powodu braku pełnego poparcia ze strony NATO w konflikcie z Iranem.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Richard Grenell, pełniący rolę specjalnego wysłannika ds. misji specjalnych, wywołał kontrowersje swoim wpisem na platformie X, w którym stwierdził, że Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii dla dobra bezpieczeństwa narodowego.
Jego słowa padły w kontekście braku jednomyślności wśród państw NATO w sprawie wojny z Iranem. Grenell podkreślił, że prezydent Donald Trump ma rację, dążąc do wzmocnienia amerykańskiej obecności na Grenlandii.
Prezydent Trump również otwarcie skrytykował Wielką Brytanię i jej premiera Keira Starmera za początkową odmowę udostępnienia bazy Diego Garcia na Oceanie Indyjskim do działań przeciwko Iranowi.
Trump wyraził rozczarowanie, podkreślając, że relacje z Wielką Brytanią były dotychczas najsilniejsze.
Nie był pomocny. Nigdy nie sądziłem, że to zobaczę. Nigdy nie sądziłem, że zobaczę to ze strony Wielkiej Brytanii - stwierdził o Starmerze Trump.
Wielka Brytania początkowo odmówiła USA udostępnienia dwóch baz wojskowych do ataku na Iran. Wątpliwości w Londynie budziła legalność interwencji amerykańskiej na Bliskim Wschodzie.
Wielka Brytania dotychczas posiadała status niezłomnego sojusznika Ameryki. W ostatnim czasie siły brytyjskie uczestniczyły m.in. w akcjach przechwycenia tankowców na Oceanie Atlantyckim, wspólnie z wojskami Stanów Zjednoczonych.
Teraz mamy bardzo silne stosunki z innymi krajami w Europie - przyznał jednak Trump.
W niedzielę Londyn podjął decyzję o udostępnieniu swoich baz USA, co jednak nie uchroniło rządu Starmera przed krytyką Waszyngtonu.
W kontekście napięć międzynarodowych, Biały Dom odwiedzi kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Jest to pierwsza wizyta europejskiego przywódcy po rozpoczęciu ataków na Iran. Merz, przed wylotem do Waszyngtonu, zaznaczył, że nie zamierza pouczać USA, co może być próbą złagodzenia napięć między sojusznikami.
Pod koniec lutego, po kilkumiesięcznym sporze z Europą o wyspę, prezydent Trump ogłosił plan wysłania okrętu szpitalnego do Grenlandii, aby zapewnić opiekę zdrowotną mieszkańcom wyspy. Jednak władze Grenlandii stanowczo odmówiły przyjęcia pomocy. Według doniesień "Wall Street Journal", okręty USNS Mercy i USNS Comfort, które były w trakcie remontów, nie otrzymały rozkazów wyruszenia na Grenlandię, a Comfort miał udać się do Oregonu na kolejne prace remontowe.
Słowa Grenella i działania administracji Trumpa wskazują na rosnące napięcia w relacjach międzynarodowych oraz na rosnące znaczenie Grenlandii w kontekście globalnych interesów USA.