Portal „Ukraińska Prawda” podał, że ukraińska delegacja wyjechała z Kijowa do Puszczy Białowieskiej, gdzie ma się odbyć druga runda rozmów w Rosją. Członek delegacji Dawid Arachmia zaprzeczył jednak tym doniesieniom, podkreślając jednak, że rozmowy się odbędą.

REKLAMA

Początkowo informowano, że do rozmów dojdzie w Puszczy Białowieskiej, w okolicach Brześcia. Rosyjskie media informowały nawet, że ich delegacja dotarła na rozmowy.

W środę wieczorem członek ukraińskiej delegacji Dawid Arachmia podał, że negocjacje owszem się odbędą, ale w innym miejscu. Szczegóły mają być znane później.

Wcześniej podawano, że Ukraińcy jadący na spotkanie mają przybyć do miejsca rozmów w czwartek rano.

W czasie negocjacji ma być poruszany temat m.in. zawieszenia broni.

Pierwsza tura rozmów bez rezultatu

Pierwsza tura rozmów odbyła się nad rzeką Prypeć na Białorusi, w pobliżu granicy z Ukrainą.

Stronę ukraińską reprezentowali: minister obrony Ołeksij Reznikow, doradca prezydenta Mychajło Podolak i wiceminister spraw zagranicznych Mykoła Toczycki. W delegacji byli też deputowani: szef frakcji rządzącej Sługi Narodu Dawyd Arachamija, Andrij Kostin, który reprezentował Ukrainę w rozmowach w sprawie uregulowania sytuacji w Donbasie, oraz Rustem Umerow.

Rosja wysłała na rozmowy wiceszefa MSZ Andrieja Rudenkę, ambasadora na Białorusi Borysa Gryzłowa, deputowanego Leonida Słuckiego i wiceministra obrony Aleksandra Fomina. Na czele delegacji stał Medinski.