USA zwróciły się do Ukrainy z prośbą o pomoc w przeciwdziałaniu irańskim dronom Shahed na Bliskim Wschodzie. Amerykańscy wojskowi przyznają, że bezzałogowce produkowane przez Teheran sprawiają większe zagrożenie niż się spodziewano. Donald Trump nie wydaje się okazywać wdzięczności.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, potwierdził, że Ukraina otrzymała od Stanów Zjednoczonych prośbę o wsparcie w ochronie przed irańskimi dronami Shahed.

"Zleciłem dostarczenie niezbędnych środków oraz zapewnienie obecności ukraińskich specjalistów, którzy mogą zagwarantować niezbędne bezpieczeństwo. Ukraina wspiera partnerów, którzy pomagają w zapewnieniu bezpieczeństwa naszym obywatelom" - powiedział Zełenski.

Po rozpoczęciu operacji wojskowej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi, ten ostatni zaczął atakować amerykańskie obiekty na Bliskim Wschodzie, używając m.in. dronów Shahed, wykorzystywanych na froncie w Ukrainie przez Rosjan.

Według CNN, na zamkniętym briefingu amerykański sekretarz obrony oraz przewodniczący Połączonego Komitetu Szefów Sztabów przyznali, że irańskie drony stanowią większe wyzwanie, niż się spodziewano.

Podkreślono jednocześnie, że siły amerykańskie nie będą w stanie przechwycić wszystkich maszyn wroga.

Financial Times donosi, że USA oraz co najmniej jeden kraj Zatoki Perskiej prowadzą rozmowy na temat zakupu ukraińskich dronów przechwytujących, które mogłyby chronić przed dronami Shahed.

Tymczasem Donald Trump...

W momencie, gdy Zełenski ogłosił pomoc dla Stanów Zjednoczonych Donald Trump w rozmowie z Politico stwierdził, że prezydent Ukrainy musi zawrzeć porozumienie z Rosją.

Trump powiadomił, że negocjacje w sprawie wojny na Ukrainie trwają i ponownie wyraził sfrustrowanie Zełenskim.

Zełenski musi się wziąć do roboty i zawrzeć porozumienie - podkreślił prezydent USA.

Jednocześnie wyraził przekonanie, że przywódca Rosji Władimir Putin jest gotowy na zawarcie pokoju. Myślę, że Putin jest gotowy, by zawrzeć porozumienie - dodał. Takie opinie prezydent USA wyrażał już wielokrotnie w przeszłości.

To jest nie do pomyślenia, że (Zełenski) jest przeszkodą. Nie ma kart. A teraz ma nawet mniej kart - powiedział, nie podając więcej szczegółów.

O co chodzi Trumpowi w jego nawiązaniach do gier karcianych? Niewykluczone, że rozwiązaniem są kurczące się zapasy pocisków przeciwlotniczych, które są masowo wykorzystywane obecnie na Bliskim Wschodzie do odpierania ataków Iranu.

To oznacza, że Zachód, koncentrujący się na ochronie amerykańskich baz, amerykańskich partnerów w Zatoce Perskiej oraz Izraela, nie będzie w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości sprzętu dla Ukrainy, atakowanej w zmasowanych nalotach przez rosyjskiego agresora.