"Wynik wojny rozstrzyga się na polu bitwy, nie na podstawie tweetów. Dokładnie to miejsce, do którego ani ty, ani twoje siły nie ośmielacie się zbliżyć i możecie jedynie o nim pisać na Twitterze" - powiedział rzecznik irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ebrahim Zolfaghari w nagranym oświadczeniu skierowanym do Donalda Trumpa. "Lepiej nazwać tę wojnę Epickim Strachem niż Epickim Furią" - zakpił z prezydenta USA.

REKLAMA

  • Dziś 18. dzień wojny USA i Izraela z Iranem. Wymiana ognia trwa.
  • Trump aktywnie komentuje sytuację na platformach społecznościowych w tak krotochwilnym stylu, jak jego słowa wypowiedziane do przedstawicieli Google czy Amazona - że "musi iść popatrzeć na wojnę".
  • Rzecznik irańskiego IRGC, Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, skrytykował go za prowadzenie wojny "na podstawie tweetów".
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Rzecznik IRGC wyśmiewa Donalda Trumpa

Wtorek to 18. dzień wojny USA i Izraela z Iranem. Naloty na polecenie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu na cele w Iranie rozpoczęły się 28 lutego. Teheran w odpowiedzi atakuje niektóre państwa w regionie, w tym mieszczące się tam bazy amerykańskie. W odwecie Iran zamknął również cieśninę Ormuz.

W warunkach pokoju przez ten szlak na Bliskim Wschodzie przepływa m.in. około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej. Jego blokada przyczyniła się do gwałtownego wzrostu ropy na światowych rynkach - w tym również do tego, że ceny paliw w Polsce wystrzeliły. Początkowo Trump określał, że celem ataków, które nazwał operacją "Epicka Furia" jest obalenie reżimu i faktycznie potwierdzono, że najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, nie żyje. Wymiana ognia jednak trwa.

Donald Trump pisze liczne komentarze na swojej własnej platformie społecznościowej Truth Social oraz na platformie X. Część jego wpisów wydaje się być równie swobodnych, co słowa, które wypowiedział, przerywając spotkanie z przedstawicielami siedmiu gigantów technologicznych - że "musi iść popatrzeć na wojnę".

Informacyjna agencja Anadolu poinformowała, że do retoryki Trumpa odniósł się rzecznik irańskiego wojska Ebrahim Zolfaghari. W sieci pojawiło się również nagranie jego ustnego oświadczenia. Przedstawiciel Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej powiedział - kierując te słowa do Trumpa - że wyniki wojny rozstrzygają się na polu bitwy, a nie na Twitterze. Dodał, że działania wojenne trwają.

Wynik wojny rozstrzyga się na polu bitwy, nie na podstawie tweetów. Dokładnie to miejsce, do którego ani ty, ani twoje siły nie ośmielacie się zbliżyć i możecie jedynie o nim pisać na Twitterze. Lepiej nazwać tę wojnę Epickim Strachem niż Epickim Furią - powiedział Ebrahim Zolfaghari.