Śledczy z obwodu zakarpackiego wyjaśniają okoliczności śmierci żołnierza Sił Zbrojnych Ukrainy, który został otruty w wynajmowanym mieszkaniu w Użhorodzie. Według prokuratury, za zbrodnią stoi 26-letnia kobieta zwerbowana przez rosyjskie służby specjalne.

REKLAMA

  • Ukraiński żołnierz został otruty w Użhorodzie przez 26-letnią kobietę zwerbowaną przez rosyjskie służby specjalne.
  • Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzut zdrady państwa, za co grozi jej dożywocie.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Do tragicznego zdarzenia doszło 13 kwietnia w jednym z mieszkań na wynajem w Użhorodzie, stolicy obwodu zakarpackiego na zachodzie Ukrainy. Początkowo wszystko wskazywało na śmierć z przyczyn naturalnych, jednak dalsze czynności śledczych ujawniły niepokojące szczegóły.

Analiza kontaktów zmarłego doprowadziła policję do 26-letniej kobiety pochodzącej z Zaporoża, która tymczasowo mieszkała w Użhorodzie.

Według ustaleń śledczych, kobieta spędziła z żołnierzem ostatnie godziny jego życia. Początkowo twierdziła, że wojskowy zmarł w wyniku zatrucia alkoholem. Jednak zebrane dowody wskazują, że była to zbrodnia zaplanowana przez rosyjskie służby specjalne.

Zwerbowana przez rosyjski wywiad

Jak informuje prokuratura, 26-latka została zwerbowana przez rosyjskie służby za pośrednictwem fałszywego profilu na portalu randkowym. To właśnie tam nawiązała kontakt z żołnierzem, a następnie spotkała się z nim w wynajmowanym mieszkaniu.

Na polecenie rosyjskiego mocodawcy podała wojskowemu przygotowaną wcześniej substancję, której celem było pozbawienie go przytomności i przejęcie danych z jego telefonu.

Niestety, żołnierz zmarł po kilku godzinach w wyniku otrucia. Po śmierci mężczyzny kobieta próbowała zatrzeć ślady zbrodni, niszcząc opakowanie po truciźnie. Następnie, zgodnie z instrukcjami, wezwała pogotowie, pozorując nieszczęśliwy wypadek.

Zarzut zdrady państwa

Zatrzymanej kobiecie postawiono zarzut zdrady państwa. Grozi jej kara 15 lat więzienia lub dożywotnie pozbawienie wolności wraz z konfiskatą mienia. Śledztwo w sprawie trwa, a prokuratura podkreśla, że sprawa ma charakter szczególnie poważny ze względu na udział obcych służb specjalnych.