Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Białym Domu ogłosił, że USA zrywają wszelkie kontakty handlowe z Hiszpanią. W ostrych słowach skrytykował również Wielką Brytanię i jej premiera Keira Starmera. "Nie mamy tu do czynienia z Winstonem Churchillem" – mówił Trump.
- Trump zapowiedział zerwanie wszelkich kontaktów handlowych ze Hiszpanią.
- Prezydent USA skrytykował Hiszpanię i Wielką Brytanię za odmowę pomocy wojskowej w amerykańsko-izraelskich atakach na Iran.
- Premier Hiszpanii Pedro Sanchez wyraził sprzeciw wobec jednostronnej akcji wojskowej USA i Izraela.
- Więcej aktualnych treści z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Zerwiemy cały handel z Hiszpanią. Nie chcemy mieć nic wspólnego z Hiszpanią - zadeklarował Trump. Prezydent USA ujawnił, że polecił sekretarzowi finansów, Scottowi Bessentowi, natychmiastowe zerwanie wszelkich kontaktów handlowych z Madrytem.
Trump nie krył rozczarowania postawą Hiszpanii w sprawie amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi. W jego ocenie, niektóre kraje europejskie są pomocne, inne - wręcz przeciwnie. Prezydent wyraźnie wskazał, że do tej drugiej grupy zalicza właśnie Hiszpanię i Wielką Brytanię.
Szczególnie mocno prezydent USA skrytykował decyzję Madrytu o niewspieraniu amerykańskiej ofensywy przeciwko Iranowi. Hiszpańska minister obrony, Margarita Robles, poinformowała, że bazy wojskowe na południu kraju, od lat użytkowane przez amerykańską armię, nie udzielają wsparcia w tej operacji.
Robles podkreśliła, że pomoc może być udzielona wyłącznie w ramach prawa międzynarodowego, a porozumienie amerykańsko-hiszpańskie nie pozwala na jednostronne działania USA bez odpowiednich ram prawnych.
Trump nie przebierał w słowach, oceniając, że Hiszpania nie jest przyjazna wobec Stanów Zjednoczonych. Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego potrzebujemy. Poza wspaniałymi ludźmi. Mają wspaniałych ludzi, ale nie mają wspaniałych władz - stwierdził prezydent, dodając, że ma pełne prawo do zakończenia wszelkich interesów z Madrytem.
Hiszpański premier Pedro Sanchez stanowczo odrzucił "jednostronną akcję militarną" USA i Izraela przeciwko Iranowi. Jego stanowisko spotkało się z uznaniem ambasadora Iranu w Madrycie, Rezy Zabiba, który publicznie "docenił reakcję rządu hiszpańskiego na agresję".
W tle całego konfliktu pozostaje kwestia wydatków na obronność. Trump zarzucił Hiszpanii, że nie zwiększyła ich do oczekiwanego przez USA poziomu 5 proc. PKB.
Na tym jednak nie koniec. Trump wyraził także swoje rozczarowanie postawą Wielkiej Brytanii i jej premiera, Keira Starmera. Nie mamy tu do czynienia z Winstonem Churchillem - podkreślił prezydent, nawiązując do legendarnego brytyjskiego przywódcy z czasów II wojny światowej. W jego ocenie, obecny premier jest "bardzo niechętny do współpracy".
Powodem niezadowolenia Trumpa jest odmowa udostępnienia przez Wielką Brytanię bazy wojskowej Diego Garcia na Wyspach Czagos do przeprowadzenia ataków na Iran. Prezydent USA wyznał, że w wyniku tej decyzji amerykańskie samoloty muszą wykonywać znacznie dłuższe loty, co komplikuje logistykę operacji wojskowych.
Już dzień wcześniej Trump w rozmowie z brytyjskimi mediami nie krył rozczarowania postawą Londynu.