Wołodymyr Zełenski przedstawił w sobotę zasady, na jakich Ukraina będzie przestrzegać świątecznego zawieszenia broni. W czwartek Władimir Putin ogłosił rozejm w wojnie na okres prawosławnych świąt wielkanocnych.

REKLAMA

  • Zełenski: Strona ukraińska popiera propozycję wielkanocnego rozejmu i zamierza go przestrzegać.
  • Co w przypadku naruszeń ze strony rosyjskich wojskowych? Prezydent Ukrainy mówi jasno.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Zełenski: Dzisiaj ustaliliśmy zasady

"Dzisiaj ustaliliśmy zasady naszej reakcji na ewentualne naruszenia warunków zawieszenia broni przez armię rosyjską. Wszyscy rozumiemy, z kim mamy do czynienia. Ukraina będzie przestrzegać zawieszenia broni i będzie działać wyłącznie w sposób lustrzany. Brak rosyjskich ataków w powietrzu, na lądzie i na morzu będzie oznaczał brak naszej odpowiedzi" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Dodał, że strona rosyjska została poinformowana o tym, iż działania Ukrainy są lustrzanym odbiciem działań rosyjskich oraz o możliwości przedłużenia zawieszenia broni również po Wielkanocy.

Poinformował także, że omówił z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy, generałem Ołeksandrem Syryskim, plan działania ukraińskich oddziałów w warunkach zawieszenia broni i podkreślił, że armia ukraińska jest gotowa na każdy rozwój sytuacji na froncie.

"Ukraina wielokrotnie proponowała Rosji różne formy zawieszenia broni i uważamy, że Wielkanoc powinna być czasem spokoju i bezpieczeństwa. Zawieszenie broni w okresie Wielkanocy mogłoby stać się początkiem rzeczywistych działań na rzecz pokoju - z naszej strony mamy odpowiednią propozycję" - zaznaczył Zełenski.

Bardzo krótkie zawieszenie broni

W czwartek Kreml oświadczył, że przywódca Rosji Władimir Putin ogłosił rozejm w wojnie z Ukrainą na okres prawosławnych świąt wielkanocnych.

Rozejm ma obowiązywać od 11 kwietnia po południu (godz. 16 czasu moskiewskiego, czyli godz. 15 w Polsce) do 12 kwietnia do końca dnia.

W nocy z piątku na sobotę rosyjskie wojska zaatakowały Odessę na południu Ukrainy, w wyniku czego zginęły co najmniej dwie osoby, a kolejne dwie zostały ranne - poinformował rano szef administracji wojskowej miasta Serhij Łysak. Uszkodzone zostały obiekty infrastruktury - dodał.

"Nasi wracają do domu"

175 ukraińskich żołnierzy powróciło do domu z rosyjskiej niewoli; udało się również sprowadzić siedem osób cywilnych - ogłosił w sobotę Wołodymyr Zełenski.

"Nasi wracają do domu. 175 żołnierzy. Żołnierze Sił Zbrojnych, członkowie Gwardii Narodowej, strażnicy graniczni. Szeregowi, sierżanci i oficerowie. Oraz siedmiu cywilów" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Według prezydenta ukraińscy żołnierze, którzy wrócili bronili kraju na różnych kierunkach, m.in. w Mariupolu oraz na frontach donieckim, ługańskim, charkowskim, chersońskim, zaporoskim, sumskim, kijowskim i kurskim. Wielu z nich było rannych i przebywało w niewoli od 2022 roku.

Zełenski podziękował wszystkim jednostkom, które walczą i przybliżają powrót Ukrańców z niewoli. "Sprowadzenie wszystkich z rosyjskiej niewoli ma dla nas zasadnicze znaczenie. Dziękuję wszystkim na świecie, którzy nam w tym pomagają" - zaznaczył prezydent.