W nocy w Melbourne rozpocznie się pierwszy w tym roku turniej wielkoszlemowy. W singlu zagra aż sześcioro Biało-Czerwonych a pula nagród turnieju wyniesie ponad 111 milionów dolarów australijskich. "Pierwszy cel to awans Igi Świątek i Huberta Hurkacza do drugiego tygodnia rywalizacji. Jeśli chodzi o pozostałych to cieszmy się z każdego zwycięstwa" - mówi komentator Eurosportu Tomasz Wolfke.

REKLAMA

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

128 zawodniczek i 128 zawodników. Tak wygląda w liczbach wielkoszlemowe granie. W przypadku Australii mówimy po raz kolejny o rekordowej puli nagród, która wynosi 111,5 miliona dolarów australijskich. Zwycięzcy turniejów singlowych dostaną po ponad 4 miliony. W ostatnich latach pula nagród najważniejszych turniejów regularnie rośnie.

Stara zasada każdej imprezy nie tylko sportowej: show must go on. Te nagrody będą rosły cały czas. To fajne koło zamachowe do propagandy imprezy. Patrzcie: znów przygotowaliśmy więcej pieniędzy, znów turniej będzie większy. Nie chodzi tylko o pieniądze. W Australii regularnie bite są rekordy frekwencji na trybunach - przypomina Tomasz Wolfke.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Rusza wielkoszlemowy Australian Open. Ekspert ocenia szanse Polaków

Komentator przyznaje, że turniej w Melbourne to impreza, w której często wygrywają faworyci, ale przed jej rozpoczęciem ciężko ocenić ich dyspozycję. Często dopiero pierwsze mecze dają odpowiedź na pytanie kto jest w dobrej dyspozycji.

Ci najlepsi grają bardzo mało przed Australian Open. Trudno ocenić ich dyspozycję. Nominalnie to są jednak faworyci. Ale znamy to wyświechtane powiedzenie - turnieje wielkiego szlema rządzą się swoimi prawami. Na pewno będzie dużo niespodzianek. Alcaraz ma oczywiście cały czas na plecach oddech Jannika Sinnera. Gdy dojdzie do ich konfrontacji wszystko jest możliwe. Natomiast chcielibyśmy, żeby Sabalenkę nacisnęła wiceliderka turnieju czyli Iga Świątek, ale zapewne nie będzie o to łatwo - zaznacza Wolfke.

Szanse naszych zawodniczek

Wolfke ocenia, że zdecydowanie najtrudniejszą rywalkę w pierwszej rundzie ma Magda Linette. Amerykanka Emma Navarro to tenisistka rozstawiona w Melbourne z numerem piętnaście. Z kolei rywalki Lindy Klimovicowej i Magdaleny Fręch czyli Francesca Jones oraz Veronika Erjavec to zawodniczki dla wielu kibiców, ale też części ekspertów, dość anonimowe. A to oznacza, że obie mogą pokusić się o przejście do kolejnej fazy. Iga Świątek? To zupełnie inna sprawa, bo naszą najlepszą tenisistkę rozpatrujemy w roli kandydatek do gry o najwyższą stawkę. Wiceliderka rankingu WTA rozpocznie turniej od meczu z Chinką Yue Yuan.

Dla Igi zadanie w wielkim szlemie jest od lat takie samo. Musi przejść do drugiego tygodnia, czyli przejść trzy rywalki. Wszystko, co potem, jest na lekki plus. Oczywiście od wiceliderki rankingu oczekujemy, że zagra w finale, ale nie przesadzajmy. Jeśli to będzie ćwierćfinał, półfinał to też powinniśmy być zadowoleni - analizuje komentator Eurosportu.

U panów mamy Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka. Hurkacz zanotował świetny powrót po długiej kontuzji i bardzo korzystnie, a wręcz rewelacyjnie prezentował się podczas United Cup. Imponował choćby w pojedynku z Alexandrem Zverevem. W Australian Open zacznie od pojedynku z Belgiem Zizou Bergsem.

Hurkacz i Majchrzak

Hubert jest w znakomitej dyspozycji. Pytanie na ile kontuzja zostawiła ślad na jego wytrzymałości. Pamiętajmy, że w Melbourne trzeba wygrać trzy sety, a to nieco inna bajka - mówi Wolfke. Warto dodać, że rywal Polaka imię zawdzięcza piłkarskiej pasji jego rodziców i umiłowaniu talentu Zinedine’a Zidane’a.

Kamil Majchrzak zacznie wielkoszlemową przygodę z Australią od pojedynku z Jacobem Fearnley’em. Zawodnik niedawno obchodził trzydzieste urodziny. Za nim dobry występ na turnieju w Brisbane.

Kamil w ten trzydziesty rok życia wkracza bardzo optymistycznie. Bardzo solidny zawodnik. Zawsze bardzo dużo trenujący. Może bez błysku, ale nieschodzący poniżej pewnego poziomu. Można go trochę porównać pod tym względem do Magdaleny Fręch - ocenia Wolfke.