Rosja nie wstrzymuje ataków na Ukrainę. Co najmniej sześć osób zostało rannych w uderzeniu na szpital położniczy w Zaporożu na południowym wschodzie kraju - poinformował w niedzielę szef władz wojskowych obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow.

REKLAMA

  • Co najmniej sześć osób zostało rannych w wyniku ataku wojsk rosyjskich na szpital położniczy w Zaporożu na południowym wschodzie Ukrainy.
  • Liczba rannych wzrosła do sześciu osób.
  • Rosjanie zaatakowali także Dniepr. Są ofiary.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

"Rosjanie uderzyli w szpital położniczy w Zaporożu" - napisał Fedorow w komunikatorze Telegram, dodając, że stanowi to "jeszcze jeden dowód wojny wymierzonej przeciwko życiu".

"Liczba rannych zwiększyła się do sześciu osób" - dodał w kolejnym wpisie.

Wcześniej Fedorow ostrzegł przed atakiem rosyjskich dronów na Zaporoże i alarmował o niebezpieczeństwie użycia przez Rosję kierowanych bomb lotniczych.

Ofiary ataku na Dniepr

Dwie osoby zginęły w nocy z soboty na niedzielę w rosyjskim ataku dronowym na Dniepr na wschodzie Ukrainy - poinformował szef władz wojskowych obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Hanża na Telegramie.

"Do ataku doszło w nocy. Wybuchł pożar, zniszczony został prywatny budynek, a dwa kolejne - uszkodzone" - napisał Hanża.

Ofiary śmiertelne to kobieta i mężczyzna.

Hanża zaznaczył, że w sobotę siły rosyjskie atakowały też przy użyciu artylerii i dronów inne miejscowości w obwodzie dniepropietrowskim. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne i gospodarcze, kawiarnia i kilka sklepów, a także gazociąg i linia wysokiego napięcia.