​BND, czyli niemiecka agencja wywiadu zagranicznego, ujawnia, że rzeczywisty deficyt budżetu federalnego Rosji w 2025 roku był znacznie wyższy niż oficjalnie podawany. Berlin przekonuje, że Moskwa manipuluje danymi, by ukryć skalę wydatków na wojnę przeciwko Ukrainie.

REKLAMA

  • Niemiecki wywiad ujawnia, że rzeczywisty deficyt budżetu Rosji w 2025 r. był znacznie wyższy niż oficjalnie podawany.
  • BND podkreśla, że zachodnie sankcje działają, a stan rosyjskiej gospodarki ulega pogorszeniu.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Bundesnachrichtendienst, bo tak brzmi pełna nazwa niemieckiej agencji wywiadu zagranicznego, informuje, że rzeczywisty deficyt budżetu Rosji w 2025 roku wyniósł 8,01 bln rubli (ok. 89 mld euro), podczas gdy oficjalne dane mówiły o 5,65 bln rubli (ponad 62,7 mld euro).

"Rosja próbuje ukryć rzeczywiste koszty swojej wojny napastniczej przeciwko Ukrainie poprzez manipulowanie danymi statystycznymi" - przekazał niemiecki wywiad we wpisie opublikowanym na portalu LinkedIn.

Według BND, różnica wynosząca ponad 2,36 bln rubli (ok. 26 mld euro) to efekt celowego zaniżania wydatków wojskowych i przenoszenia ich do innych pozycji budżetowych.

Sankcje działają, gospodarka w odwrocie

Niemiecki wywiad podkreśla, że zachodnie sankcje "przynoszą efekt", a ukrywanie przez Moskwę skali problemów gospodarczych sprawia, że Rosja staje się nieprzewidywalnym miejscem dla inwestycji.

"W piątym roku wojny niemal wszystkie sektory rosyjskiej gospodarki wykazują tendencję spadkową" - zaznacza BND. "(Prezydent Rosji Władimir) Putin poświęca gospodarczą przyszłość Rosji dla swoich imperialnych celów" - dodano.

BND prognozuje, że dalsze sankcje, na przykład wobec państw trzecich wspierających Rosję lub wobec tzw. rosyjskiej floty cieni, oraz ich konsekwentne egzekwowanie mogą jeszcze bardziej podnieść koszt prowadzonej przez Rosję wojny.

Wcześniejsze analizy niemieckiego wywiadu wskazywały, że rzeczywiste wydatki wojskowe Rosji były w ostatnich latach nawet o 66 proc. wyższe od oficjalnych danych.

Apel o zwiększenie presji na Kreml

Temat Rosji pojawił się także podczas wtorkowej wizyty kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Białym Domu.

Po rozmowie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, szef niemieckiego rządu poinformował, że wezwał amerykańskiego przywódcę do zwiększenia presji na Kreml. Jak ocenił, Władimira Putin "grając na czas, działa wbrew woli prezydenta USA".