Ministerstwo Zdrowia rezygnuje z finansowania leku dla chorych na Covid-19 Remdesivir - dowiedział się nasz dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz. W ostatnich dniach informowaliśmy o tym, że lekarze skarżą się na brak tego preparatu. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele resortu obiecali na naszej antenie większe dostawy. Słowa nie dotrzymali. Co więcej: ministerstwo wycofało się z refundacji Remdesiviru.

REKLAMA

Ministerstwo Zdrowia tłumacząc swoją decyzję powołuje się na dane Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Z analizy AOTMiT wynika, że lek Remdesivir był skuteczny w przypadku pacjentów, którzy byli zakażeni poprzednim wariatem koronawirusa Delta i dla których była to pierwsza infekcja Covid-19. Tymczasem teraz dominuje mutacja Omikron i jej podwariant Kraken, a do tego jest coraz więcej powtórnych infekcji.

Lekarze są zaskoczeni, bo pula refundowanych leków na Covid-19 maleje. Tymczasem pacjentów zakażonych koronawirusem w polskich szpitalach przybywa. Obecnie jest ich ponad 3,5 tysiąca. Chcielibyśmy mieć możliwość wyboru dla poszczególnych pacjentów idealnej, właściwej formy terapii. Jeżeli jest wychwycenie zakażenia na wczesnym etapie, pacjent dostaje Paxlovid, czyli inhibitor proteazy. Lek Remdesivir jest podawany dożylnie, stosowano go do tej pory głównie w szpitalach, był kluczowy zwłaszcza u pacjentów onkologicznych i hematoonkologicznych - tłumaczy wiceprezes Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych profesor Krzysztof Tomasiewicz.

Większe koszty dla szpitali

Nasz reporter ustalił w części klinik chorób zakaźnych, że specjaliści chcą dalej stosować ten lek i będą starali się go zamawiać. Oznacza to niestety dużo większe koszty dla lecznic. Terapia jednego pacjenta oznacza wydatek rzędu 5-6 tysięcy złotych.

W połowie tygodnia informowaliśmy, że zapasy leku dla pacjentów z Covid-19, które są w szpitalach, skończyły się albo są na wyczerpaniu. W ubiegły poniedziałek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział na naszej antenie, w czasie specjalnej debaty w RMF FM, że resort zapewni większe dostawy tego preparatu.

Resort zdrowia - jak ustalił nasz reporter - w ostatnich dniach zmienił sposób zamawiania Remdesiviru. Szpitale nie zgłaszają się już do Agencji Rezerw Strategicznych, tylko muszą same szukać leku w hurtowniach i u dostawców. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia tłumaczył reporterowi RMF FM, że resort czeka na analizę światowej skuteczności leku Remdesivir, który został wprowadzony w poprzednich etapach pandemii, gdy dominował wariant Delta a nie Omikron.

Zdaniem lekarzy jest to ruch zaskakujący tym bardziej, że Remdesivir jest stosowany w Polsce od wielu miesięcy. Rekomendują go specjaliści. Znalazł się także w wykorzystywanych przez resort zdrowia wytycznych dotyczących hospitalizacji i leczenia w szpitalach pacjentów z koronawirusem, które wiosną 2022 roku wydało Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Pytania o dostęp do Remdesiviru wysyłali w ostatnich tygodniach do Ministerstwa Zdrowia między innymi profesor Krzysztof Tomasiewicz, profesor Robert Flisiak i krajowy konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych profesor Andrzej Horban.