Prezydent Rosji Władimir Putin w czwartą rocznicę napaści na Ukrainę wygłosił przemówienie, w którym oskarżał Kijów o zwiększoną liczbę "ataków terrorystycznych". Rosyjski dyktator mówił także o broni jądrowej; zaznaczył, że "przeciwnicy Rosji wiedzą, jak może się skończyć użycie broni atomowej w jakimkolwiek ataku wymierzonym w Rosję" - relacjonowała agencja Reutera.
Nie zdołali zadać nam strategicznej klęski na polu bitwy, dlatego wróg stawia na indywidualny i masowy terror: ostrzeliwuje miasta, prowadzi sabotaże infrastruktury i dokonuje prób zamachów na wojskowych i urzędników - powiedział we wtorek Putin oficerom Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB) w przemówieniu relacjonowanym przez agencję Reutera.
Rosyjski dyktator mówił także o "konieczności zwiększenia ochrony infrastruktury transportowej i energetycznej". Oskarżył siły ukraińskie o zwiększoną liczbę "ataków terrorystycznych" i dodał, że za większością z nich stoją również zachodnie agencje wywiadowcze.
Putin stwierdził też, że "Ukraina i jej sojusznicy są tak zdeterminowani, by pokonać Rosję, że uciekną się do wszelkich sposobów". Posuną się do wszystkiego, a potem będą żałować - powiedział prezydent Rosji.
Putin zaznaczył również, że przeciwnicy Moskwy wiedzą, jak może się skończyć użycie broni atomowej w jakimkolwiek ataku wymierzonym w Rosję.
Tymczasem wywiad cywilny Rosji (SWR) oskarżył we wtorek Wielką Brytanię i Francję o to, że w tajemnicy przygotowują się do przekazania broni jądrowej Ukrainie. Agencja nie przedstawiła żadnych dowodów na te twierdzenia, które zostały zdementowane przez francuską dyplomację jako "jawne kłamstwa". Zaprzeczył temu również rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych w Kijowie Heorhij Tychyj.
Rosyjscy urzędnicy, znani ze swoich imponujących osiągnięć w zakresie kłamania, po raz kolejny próbują sfabrykować stare bzdury o "brudnej bombie"- powiedział Tychyj w rozmowie z agencją Reutera. Dla porządku: Ukraina wielokrotnie zaprzeczała już takim absurdalnym rosyjskim twierdzeniom i teraz ponownie oficjalnie je odrzucamy. Wzywamy społeczność międzynarodową do odrzucenia i potępienia brudnych bomb informacyjnych Rosji - dodał rzecznik.
Z kolei Jurij Uszakow, doradca Kremla ds. polityki zagranicznej, stwierdził, że przekaże USA informacje o próbach pozyskania przez Kijów broni nuklearnej.
Oświadczenie w sprawie broni atomowej wydało we wtorek także rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. Ostrzega ono przed ryzykiem bezpośredniego starcia potęg nuklearnych. Podkreślono w nim konsekwencje takiego scenariusza.
Oskarżenia wobec Rosji o popełnianie zbrodni wojennych pojawiają się od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Mówi się o mordowaniu cywilów, celowym atakowaniu obiektów cywilnych - między innymi szpitali czy szkół. To także porywanie i wynaradawianie dzieci oraz torturowanie i zabijanie jeńców wojennych.
Wszystkie te zbrodnie są dobrze udokumentowane i potwierdzone również przez organizacje międzynarodowe, jak ONZ. Nakaz aresztowania Putina pod zarzutem popełnienia zbrodni wojennych wydał w 2023 roku Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.
Rosja uderza także w infrastrukturę energetyczną Ukrainy, pozbawiając wiele ludzi dostępu do prądu, wody i centralnego ogrzewania. Wszystko to w okresie mroźnej zimy, co postawiło wiele osób w obliczu zagrożenia wychłodzeniem.
Wojska ukraińskie nie pozostały jednak bez odpowiedzi. Wielokrotnie atakowano rafinerie, składy paliw, porty i inną infrastrukturę położoną również głęboko na terytorium Rosji, uznając ją za uzasadnione cele.
W listopadzie 2024 r. Putin zatwierdził nową doktrynę nuklearną Rosji, która obniżyła próg użycia broni jądrowej. Dokument przewiduje możliwość jej zastosowania m.in. w wypadku "wiarygodnej informacji na temat zmasowanego ataku powietrznego" przeciwko Rosji lub ataku ze strony państwa nieposiadającego broni jądrowej, które jest jednak wspierane przez potęgę nuklearną.
Nowa doktryna jest ściśle związana z wojną w Ukrainie, a jej celem jest wzbudzenie obaw i strachu na Zachodzie - komentował wówczas analityk ds. wojskowości Mariusz Cielma w rozmowie z Polską Agencją Prasową.