Unia Europejska i Stany Zjednoczone przygotowały wspólną propozycję wsparcia powojennej odbudowy Ukrainy, opiewającą na 800 miliardów dolarów. Dokument, do którego dotarł portal Politico, zakłada 10-letni plan gwarantujący odbudowę kraju oraz przyspieszoną ścieżkę do członkostwa w UE. Propozycja została rozesłana do stolic państw członkowskich UE przed szczytem liderów, który odbył się 22 stycznia.
- USA chcą być nie tylko dawcą pieniędzy, ale też strategicznym partnerem i inwestorem.
- W ciągu najbliższych 10 lat UE, USA i międzynarodowe instytucje zapowiedziały wsparcie finansowe.
- Rosja stawia twarde warunki, zwłaszcza w kontekście wycofania wojsk ukraińskich z Donbasu.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Kluczowym elementem planu jest zawieszenie broni - bez niego realizacja inwestycji pozostaje niemożliwa. Jak podkreślają doradcy finansowi, żaden poważny inwestor nie zdecyduje się na zaangażowanie kapitału w strefie działań wojennych.
Plan jest częścią szerszego, 20-punktowego "planu pokoju", który USA próbują wynegocjować między Kijowem a Moskwą. Dokument zakłada, że Stany Zjednoczone będą nie tylko donatorem, ale przede wszystkim strategicznym partnerem gospodarczym i inwestorem, mającym przyciągać prywatny kapitał do Ukrainy.
W planie przewidziano bezpośredni udział amerykańskich firm i ekspertów, a także inwestycje w kluczowe sektory: surowce, infrastrukturę, energetykę i technologie.
W ciągu najbliższych 10 lat UE, USA oraz instytucje międzynarodowe, takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, zadeklarowały łącznie 500 miliardów dolarów wsparcia publicznego i prywatnego. Komisja Europejska planuje przeznaczyć dodatkowe 100 miliardów euro w ramach kolejnego budżetu UE. Dodatkowo odblokowane mają zostać inwestycje o wartości 207 miliardów euro.
Stany Zjednoczone mają także uruchomić specjalny fundusz inwestycyjny na rzecz odbudowy Ukrainy, choć nie podano jeszcze konkretnej kwoty.
Trójstronne spotkanie między Ukrainą, Rosją i Stanami Zjednoczonymi odbędzie się w Abu Zabi. Rozmowy mają trwać w piątek i sobotę.
Kreml już jednak zapowiedział, że kluczowym warunkiem ewentualnego porozumienia będzie wyprowadzenie ukraińskich wojsk z Donbasu. Bez tego - jak przekazali wysocy rangą urzędnicy rosyjscy - pokój jest niemożliwy do utrzymania.
Chociaż Moskwa deklaruje pełną gotowość do zakończenia wojny, równocześnie stawia nienegocjowalne warunki, które wydają się trudne do zaakceptowania przez Kijów.
Region Donbasu, obejmujący obwody doniecki i ługański, był niegdyś przemysłowym sercem Ukrainy. Bogaty w złoża węgla, zakłady produkcyjne stali, żyzne ziemie uprawne oraz minerały, od dawna odgrywał kluczową rolę w gospodarce kraju.
Jego strategiczne położenie w pobliżu Morza Azowskiego czyni go istotnym dla handlu i transportu. Kontrola nad tym obszarem stała się jednym z kluczowych zagadnień toczącej się wojny. Z drugiej strony Ukraińcy trzymają w regionie pas twierdz, którego Rosjanie nie byli w stanie zająć w ciągu czterech lat trwania działań wojennych. Umocnienia stanowią zabezpieczenie przed inwazją armii Władimira Putina w głąb Ukrainy.