​W wielu miastach Polski manifestowano dzisiaj solidarność z Ukraińcami, których kraj cztery lata temu został napadnięty przez Rosję. W Krakowie na Skwerze Wolnej Ukrainy demonstrowało kilkaset osób. W Lublinie na znak współpracy i solidarności rozwinięto 20-metrową flagę złożoną z połączonych ze sobą flag Polski i Ukrainy. W Gdańsku podpisano Deklarację Mariupolską. W Warszawie radni mazowieccy zdecydowali we wtorek o przeznaczeniu 3 mln zł na wsparcie dla mieszkańców obwodów kijowskiego i winnickiego.

REKLAMA

  • Polskie miasta uczciły 4. rocznicę rosyjskiej agresji Rosji na Ukrainę.
  • W Krakowie i Lublinie odbyły się manifestacje solidarności.
  • W Gdańsku podpisano Deklarację Mariupolską.
  • Mazowsze zdecydowało o przekazaniu 3 mln zł na pomoc humanitarną dla ukraińskich obwodów kijowskiego i winnickiego.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

We wtorek mija czwarta rocznica napaści Rosji na Ukrainę i wybuchu pełnoskalowej wojny.

Kraków: Solidarni z Ukrainą!

Kilkaset osób - mieszkańców Krakowa oraz Ukraińców - manifestowało wieczorem swoje wsparcie dla naszych wschodnich sąsiadów. Uroczystość, podczas której uczczono pamięć ofiar wojny, odbyła się na Skwerze Wolnej Ukrainy, części Placu Biskupiego.

"Solidarni z Ukrainą!" - to skandowane hasło niosło się po centrum Krakowa.

Z uczestnikami krakowskiej manifestacji rozmawiał Paweł Konieczny, reporter RMF FM.

Wszyscy chcemy miru. Chcemy, żeby Rosja odstąpiła. Bo jeśli Rosja nie odstąpi od Ukrainy, to ona nie odstąpi od całego świata - mówiła jedna z Ukrainek.

My jesteśmy tu co roku, od 2022, w ramach solidarności z państwem ukraińskim, ze społeczeństwem, no i też w ramach protestu przeciwko temu, co Rosja robi, przeciwko temu bestialstwu - wyjaśniła jedna z Polek uczestnicących w demonstracji.

Możemy w taki sposób okazać solidarność z Ukrainą, z zaatakowanym krajem i broniącym się cztery lata już - mówił RMF FM jeden z mężczyzn.

Opis / Paweł Konieczny / RMF FM
Opis / Paweł Konieczny / RMF FM
Opis / Paweł Konieczny / RMF FM
Opis / Paweł Konieczny / RMF FM
Opis / Paweł Konieczny / RMF FM

4 lata to naprawdę długo

W Lublinie obchody rocznicy pod hasłem "Solidarność bez granic" organizowane były wspólnie przez Konsulat Generalny Ukrainy, urzędy i samorządy oraz Brygadę Litewsko-Polsko-Ukraińską.

Konsul generalny Ukrainy w Lublinie Oleh Kuts powiedział, że ta rocznica to przede wszystkim okazja do podziękowania Polakom za pomoc i wsparcie, które, dodaje Ukraińcom odwagi i podtrzymuje ich wiarę w zwycięstwo.

Cztery lata to długo i jest naprawdę ciężko, ludzie są wymęczeni i czasami ręce opadają, ale to dzięki wam, waszemu wsparciu, za każdym razem znajdujemy nowe rozwiązania. Ostatnio, gdy po atakach na infrastrukturę energetyczną w Ukrainie ludzie pozostawali bez ciepła i prądu, to znowu Polska była liderem pomocy i pokazała odruch serca, i potem znowu cały świat się do tego dołączył. To dodaje inspiracji, ducha i odwagi - powiedział Kuts. My to doceniamy i pamiętamy. Zawsze będziemy to pamiętać - dodał.

Na znak solidarności przed siedzibą Konsulatu Generalnego Ukrainy w Lublinie uczestnicy uroczystości rozwinęli 20-metrową flagę z połączonych ze sobą flag Polski i Ukrainy. Odegrane zostały hymny obu krajów, żołnierze wciągnęli flagi na maszt. Minutą ciszy uczczono pamięć poległych i zapalono znicze.

Wicewojewoda lubelski Wojciech Wołoch podkreślił, że wojna na Ukrainie nie może być traktowana jako "nie nasza wojna", ale wymaga okazania solidarności z Ukrainą i jedności europejskiej. W 1939 roku też mówiono: to nie nasza wojna, to nie nasz Gdańsk. Tylko że to się nie skończyło na Gdańsku ani na Polsce - ogień wojny rozlał się na cały świat, bo imperialistyczne umysły nie zatrzymują się, jeśli dajemy im przyzwolenie do zwyciężania - powiedział.

Wcześniej na Placu Litewskim w centrum Lublina akcją pod hasłem "Światło, które nie gaśnie" upamiętniono dzieci, które zginęły w Ukrainie. Przedstawiciele społeczności ukraińskiej rozłożyli zdjęcia 40 dzieci - ofiar rosyjskich ataków. Wśród nich był czteroletni Pawło z Mariupola, na którego dom 21 marca 2022 r. spadł pocisk. Obok fotografii chłopca ktoś położył lizaka i zapalił świeczkę.

Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP
Opis / Wojtek Jargiło / PAP

Trzydniowe obchody w Lublinie

W Lublinie obchody rocznicy Partnerstwa i Wsparcia Ukrainy trwały trzy dni. Rozpoczęły je w niedzielę nabożeństwa w intencji pokoju w Ukrainie, które odprawiono w prawosławnej cerkwi Podwyższenia Krzyża Pańskiego oraz w cerkwi św. Jozafata - kościele użyczonym przez metropolitę lubelskiego w 2023 r. wspólnocie greckokatolickiej, której znaczną część stanowią Ukraińcy przybyli do Lublina po wybuchu wojny.

Zorganizowano kilka spotkań, podczas których prezentowana była twórczość literacka współczesnych poetów i pisarzy ukraińskich. Pokazany był też film "Bucha" o obywatelu Kazachstanu, który po rosyjskiej agresji 24 lutego 2022 r., dzięki możliwości poruszania się po terenach okupowanych Ukrainy, podejmuje niebezpieczną misję ewakuowania stamtąd Ukraińców.

Fasady Centrum Spotkania Kultur oraz Plac Litewski zostały podświetlone na niebiesko i żółto oraz biało i czerwono w barwach flag Ukrainy i Polski.

Gdańsk: Deklaracja Mariupolska

W Gdańsku podpisano we wtorek Deklarację Mariupolską. Dokument ten stanowi międzynarodowe zobowiązanie do utrwalenia pamięci o tragedii Mariupola, dokumentowania rosyjskich zbrodni wojennych oraz wspólnego dążenia do uzyskania sprawiedliwości i odszkodowań dla ofiar rosyjskiej inwazji. Dokument wyraża też wolę współpracy na rzecz odbudowy tego miasta. Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. mer Mariupola Vadym Boychenko, a także przedstawiciele pomorskich samorządów oraz władz Muzeum II Wojny Światowej i Europejskiego Centrum Solidarności.

Boychenko przypomniał dramatyczne początki rosyjskiej agresji. Podkreślił, że Mariupol stał się pierwszym miejscem w Ukrainie, które doświadczyło skutków wojny, i wskazał na potrzebę przywrócenia pamięci o ofiarach.

Chcemy pociągnąć do odpowiedzialności Rosjan za to, co zrobili. Należy ustalić, ile osób zginęło. Chcemy walczyć o tę prawdę z wami tutaj. I będzie to możliwe dzięki tym, którzy przez 86 dni godnie bronili naszego miasta. Chwała obrońcom Mariupola - powiedział.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podkreśliła, że podpisanie deklaracji to wyraz sprzeciwu wobec naruszania prawa międzynarodowego.

Nie zgadzamy się na taki porządek świata, w którym silniejszy zabiera ziemię innemu niepodległemu państwu. Wierzę, że takim wyrazem sprzeciwu jest podpisanie Deklaracji Mariupolskiej dotyczącej między innymi odbudowy tego miasta, ale także jego powrotu w granice niepodległej, demokratycznej Ukrainy - zaznaczyła.

Jednym z elementów deklaracji jest zobowiązanie do dokumentowania wydarzeń z okresu oblężenia Mariupola. Inicjatywa zakłada tworzenie rejestrów, baz danych i archiwów, a także wspieranie badań naukowych, publikacji, filmów i innych materiałów dokumentujących tragedię miasta. Sygnatariusze zaznaczają, że działania Rosjan są zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciwko ludzkości, które powinny zostać objęte dochodzeniami i rozliczone przez międzynarodowe organy sprawiedliwości.

Jak głosi dokument, "działania popełnione podczas oblężenia Mariupola oraz ich konsekwencje mogą nosić znamiona zbrodni przeciwko ludzkości oraz zbrodni wojennych, które podlegają dochodzeniu oraz pociągnięciu sprawców do odpowiedzialności zgodnie z prawem międzynarodowym".

Dokument podkreśla też prawo poszkodowanych do odszkodowania i godnego upamiętnienia: "Sprawiedliwość oznacza nie tylko ukaranie winnych, lecz także uznanie bólu, przywrócenie godności poszkodowanym oraz zapewnienie im przysługujących praw".

Deklaracja ma charakter otwarty - do inicjatywy mogą przystępować kolejne samorządy, instytucje i organizacje społeczne.

Uroczystości w Muzeum II Wojny Światowej poprzedziło otwarcie wystawy "Mariupol - droga pamięci i marzeń", dokumentującej 86 dni oblężenia miasta i dramat jego mieszkańców. Kuratorem ekspozycji jest ukraiński artysta Vlad Troitsky.

W ramach gdańskich obchodów upamiętniających czwartą rocznicę wybuchu wojny w Ukrainie, o poranku na Skwerze Bohaterskiego Mariupola zapalono znicze w hołdzie ofiarom rosyjskiej agresji.

W MIIWŚ odbyła się także konferencja ekspercka poświęcona bezpieczeństwu globalnemu, rozliczeniu zbrodni wojennych oraz procesowi odbudowy Ukrainy, a w Konkatedrze Grekokatolickiej św. Bartłomieja i Opieki Najświętszej Bogurodzicy odprawiono liturgię w intencji pokoju.

Po południu spod Muzeum II Wojny Światowej wyruszył marsz, który zakończył się przy Pomniku Poległych Stoczniowców 1970 na Plac Solidarności, gdzie o godzinie 18 rozpoczął się wiec.

Mazowsze: Pomoc dla obwodów kijowskiego i winnickiego

Radni województwa mazowieckiego zdecydowali we wtorek o przeznaczeniu 3 mln zł na wsparcie humanitarne dla mieszkańców obwodów kijowskiego i winnickiego na Ukrainie. Środki te mają pomóc w reagowaniu na skutki ataków Rosji na ukraińską infrastrukturę krytyczną, w tym energetyczną.

Decyzję o pomocy dla dwóch ukraińskich obwodów podjęto podczas XXI sesji mazowieckiego sejmiku, który obradował we wtorek w nowej siedzibie delegatury samorządu województwa w Ciechanowie.

"Obwód kijowski otrzyma około 1 mln zł, a obwód winnicki 2 mln zł" - zaznaczył w komunikacie mazowiecki samorząd. Podkreślił zarazem, że wsparcie to ma pomóc w reagowaniu na skutki ataków Rosji na ukraińską infrastrukturę krytyczną, w tym energetyczną.

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego przypomniał, że rosyjskie ataki na Ukrainę powodują tam długotrwałe przerwy w dostawach prądu i ogrzewania, a także w łączności.