Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres z zadowoleniem przyjął w piątek wydane przez Radę Bezpieczeństwa po raz pierwszy oświadczenie w sprawie Ukrainy. Dokument nie wspomina o "wojnie", "konflikcie" czy "inwazji", ani też o – jak to określa Kreml – "specjalnej operacji wojskowej”.

REKLAMA

Dotychczas projekty rezolucji RB dotyczące sytuacji na Ukrainie po agresji rosyjskiej blokowała mająca prawo weta Rosja.

Jak często powtarzałem, świat musi się zjednoczyć, aby uciszyć broń i stać na straży wartości Karty Narodów Zjednoczonych - podkreślił Guterres. Zapewnił, że "nie będzie szczędził wysiłków", aby chronić życie, zmniejszać cierpienie i znaleźć drogę do pokoju. Wcześniej wojnę Rosji z Ukrainą określał jako "absurdalną".

W maju rotacyjne miesięczne przewodnictwo nad Radą Bezpieczeństwa objęły Stany Zjednoczone.

"Rada Bezpieczeństwa wyraża głęboką troskę wiążącą się z utrzymaniem pokoju i bezpieczeństwa na Ukrainie. (...) Przypomina, że na mocy Karty Narodów Zjednoczonych wszystkie państwa członkowskie zobowiązały się do rozwiązywania sporów międzynarodowych środkami pokojowymi" - głosi komunikat, o którym powiadomiła w piątek w imieniu członków RB ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Thomas-Greenfield.

Rada wyraziła "silne poparcie" dla wysiłków Guterresa zmierzających do znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu. Zwróciła się do sekretarza generalnego o poinformowanie w stosownym czasie o rozwoju wydarzeń na Ukrainie.

Tekst oświadczenia Rady opracowały Norwegia i Meksyk. Obserwatorzy zwracają uwagę, że w krótkim dokumencie nie ma mowy o "wojnie", "konflikcie" czy "inwazji", ani też o - jak to określa Kreml - "specjalnej operacji wojskowej".

Guterres spotkał się z Putinem

Źródła ONZ przypominają, że w minionym tygodniu Guterres spotkał się w Moskwie z prezydentem Putinem i w Kijowie prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

"Jego dyplomacja utorowała drogę wspólnym misjom humanitarnym ONZ i Czerwonego Krzyża, które do tej pory ewakuowały około 500 cywilów z Mariupola i zagrożonej stalowni Azowstal" - podał "UN News".

Piętnujące "agresję Rosji na Ukrainę" rezolucje dwukrotnie zatwierdziło dużą większością głosów Zgromadzenie Ogólne ONZ liczące 193 członków. Dokumenty te nie mają jednak mocy obowiązującej.

Zgromadzenie Ogólne napiętnowało także Kreml za doprowadzenie do "tragicznej sytuacji humanitarnej" i zażądało "natychmiastowego, całkowitego i bezwarunkowego" wycofania wojsk rosyjskich oraz zapewnienia dostępu do pomocy i ochrony ludności cywilnej.