​Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek, że uderzenie na Iran będzie "dwadzieścia razy mocniejsze" niż dotychczas, jeśli Teheran będzie blokował transporty ropy naftowej i gazu ziemnego przez cieśninę Ormuz. Zagroził, że w wyniku tych ataków nie da się odbudować Iranu.

REKLAMA

  • Donald Trump zapowiedział, że jeśli Iran zablokuje transport ropy i gazu przez cieśninę Ormuz, to Stany Zjednoczone uderzą "20 razy mocniej" niż dotychczas.
  • We wpisie na platformie Truth Social Trump zagroził zniszczeniem łatwych celów w Iranie, co - jak stwierdził - praktycznie uniemożliwiłoby odbudowę kraju.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki 20 razy mocniej niż do tej pory" - zagroził Trump we wpisie na platformie Truth Social.

"Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu - śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować - ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!" - głosi wpis prezydenta USA.

Trump stwierdził, że groźba ta jest "darem dla Chin" i innych krajów korzystających na ropie transportowanej przez cieśninę. "Mam nadzieję, że ten gest zostanie bardzo doceniony" - zakończył.

Trump o uderzeniu w elektrownie

Wcześniej, podczas konferencji prasowej w Miami, prezydent USA sugerował, że może uderzyć na obiekty "mające związek z produkcją energii elektrycznej i wieloma innymi rzeczami".

Jeśli w nie uderzymy, ich odbudowa zajmie wiele lat (...) To są obiekty, które bardzo łatwo uderzyć, ale jeśli zostaną trafione, skutki będą bardzo niszczycielskie - stwierdził Trump.

Trump o zbombardowaniu szkoły dla dziewcząt w Minab

Dodał też, że zaakceptuje wyniki śledztwa w sprawie okoliczności ataku na szkołę w miejscowości Minab. Jednocześnie nie wycofał się z wcześniejszych twierdzeń, że to Iran omyłkowo zbombardował placówkę.

Z pewnością, cokolwiek pokaże raport, będę z tym żyć - zadeklarował prezydent USA.
Pytany o nagrania ukazujące, że w szkołę trafiły amerykańskie pociski Tomahawk, Trump stwierdził, że "wiele krajów ma Tomahawki", w tym sam Iran.

Nie widziałem tego, ale powiem, że Tomahawk, jedna z najpotężniejszych broni, jest sprzedawany przez nas i używany przez inne kraje - oświadczył amerykański prezydent.

De facto pociski manewrujące Tomahawk są w arsenałach czterech państw: Australii, Holandii, USA i Wielkiej Brytanii, a zamierzają je nabyć Japonia i Kanada.

Analizy przeprowadzone m.in. przez dziennik "New York Times" oraz ośrodek Bellingcat wskazują, że za atak na szkołę w Minabie odpowiadają siły USA. Według agencji Reutera i innych mediów wstępnie do wniosków takich doszli też badający sprawę urzędnicy Pentagonu.

Do ataku na szkołę podstawową znajdującą się w pobliżu bazy irańskiej marynarki wojennej doszło w pierwszych godzinach wojny. Według irańskich władz zginęło w nim co najmniej 175 osób, w zdecydowanej większości dzieci.

Wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi

W sumie w trwającej od 28 lutego wojnie Izraela i USA przeciw Iranowi po stronie irańskiej zginęło - według danych Teheranu - ponad 1,2 tys. osób. Odwetowe ataki Iranu spowodowały śmierć 28 obywateli Izraela oraz siedmiu amerykańskich żołnierzy.

Izrael i USA rozpoczęły wojnę z Iranem 28 lutego. Jak dotąd jednym z jej najpoważniejszych skutków jest śmierć przywódcy kraju ajatollaha Alego Chameneia, a tak ze jego żony i jednej z córek.
Irańskie Zgromadzenie Ekspertów mianowało w niedzielę syna Alego, 56-letniego Modżtabę Chameneia, na stanowisko najwyższego przywódcy kraju.