Manewry wojskowe NATO pod kryptonimem "Cold Response 2026" rozpoczęły się w poniedziałek w północnej Norwegii. Bierze w nich udział prawie 30 tys. żołnierzy z 14 państw. Amerykanie z powodu wojny na Bliskim Wschodzie zmniejszyli swój kontyngent.
- Ruszyły manewry wojskowe NATO "Cold Response 2026" z udziałem 30 tys. żołnierzy.
- Na poligonie Rovajarvi w Finlandii będzie ćwiczyć ok. 7,5 tys. żołnierzy.
- Stany Zjednoczone zmniejszyły swój udział z powodu napięć na Bliskim Wschodzie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Ćwiczenia, które rozpoczęły się dzisiaj, potrwają do 19 marca. Uczestniczą w nich żołnierze z Norwegii, USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii, Kanady, Turcji, Holandii, Belgii, Danii, Szwecji i Finlandii.
W "Cold Response 2026" biorą udział jednostki lądowe, lotnictwo oraz okręty wojenne. Łącznie zaangażowanych jest kilkadziesiąt samolotów, śmigłowców i okrętów oraz tysiące pojazdów wojskowych.
Główna część ćwiczeń odbywa się w regionie Troms z bazą w garnizonie Bardufoss. Działania prowadzone będą również w północnej części Nordlandu, na Morzu Barentsa i w przestrzeni wietrznej Norwegii.
Po raz pierwszy od przyjęcia Finlandii do NATO (stało się to w 2023 roku) część manewrów przeprowadzona zostanie na jej terytorium. Na poligonie Rovajarvi w regionie Sapmi ćwiczyć będzie około 7,5 tys. żołnierzy. Rovajarvi jest największym poligonem w Europie Północnej, w tym także wśród poligonów umożliwiających prowadzenie ognia dalekiego zasięgu.
"Rozszerzenie ćwiczeń na Finlandię wiąże się z jej przystąpieniem do NATO w 2023 roku i integracją działań wojskowych na północnej flance Sojuszu" - przekazał w komunikacie podpułkownik Bjoernar Aas, główny planista ćwiczeń "Cold Response 2026" z Dowództwa Operacyjnego Norweskich Sił Zbrojnych.
Podczas ćwiczeń trenowane będą działania w warunkach arktycznych, współdziałanie wojsk lądowych, sił powietrznych i marynarki wojennej oraz przerzut i przyjęcie wojsk sojuszniczych w Norwegii. Jednym z elementów będzie także symulacja transportu rannych żołnierzy ze Szwecji do szpitala w Narwiku we współpracy ze służbami cywilnymi w ramach tzw. obrony totalnej.
Stany Zjednoczone pierwotnie planowały wysłać na ćwiczenia około 4 tys. żołnierzy. Część tych sił została jednak wycofana w ostatnich tygodniach w związku z wojną z Iranem.
"W związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie w ćwiczeniach nie weźmie udziału planowany kontyngent amerykańskich samolotów F-35" - ogłosił Bjoernar Aas.