W sobotę do stolicy Pakistanu, Islamabadu, przybyła amerykańska delegacja, w skład której wchodzą wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff i zięć prezydenta Jared Kushner. Rozpoczęły się rozmowy pokojowe z Iranem.
- Amerykańska delegacja przybyła w sobotę rano do Islamabadu na rozmowy pokojowe z Iranem.
- Rozmowy odbywają się za pośrednictwem Pakistanu po tym, jak USA i Iran uzgodniły dwutygodniowe zawieszenie broni.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
W piątek wieczorem do Pakistanu przybyła już delegacja irańska, w skład której wchodzą wysocy rangą urzędnicy polityczni, wojskowi i ekonomiczni, w tym minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, sekretarz Rady Obrony, prezes banku centralnego i kilku członków parlamentu, w tym jego przewodniczący Mohammad Bager Ghalibaf.
Reuters poinformował, powołując się na wysokie rangą irańskie źródło, że USA zgodziły się na odmrożenie irańskich aktywów w Katarze i w bankach w innych krajach. Źródło to uznało, że jest to sygnał dający nadzieję na zawarcie porozumienia. W piątek przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Begar Ghalibaf oświadczył, że odmrożenie aktywów oraz uwzględnienie w zawieszeniu broni także Libanu są konieczne przed rozpoczęciem negocjacji.
Prowadzone za pośrednictwem Pakistanu rozmowy pokojowe są efektem tego, że oba kraje zgodziły się w nocy z wtorku na sobotę na dwutygodniowe zawieszenie broni.
Format negocjacji nie został potwierdzony, ale według mediów należy się spodziewać, że będą one miały podobny format do rozmów na temat irańskiego programu nuklearnego, które odbywały się przed rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiego ataku, czyli delegacje USA i Iranu nie będą rozmawiać bezpośrednio, lecz przez pośredników.
Prezydent USA Donald Trump ocenił, że uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej jest zdecydowanie najważniejszym kryterium ewentualnej umowy z Iranem.
Trump przedstawił w ten sposób sytuację przed sobotnimi negocjacjami z Iranem w Pakistanie podczas krótkiej rozmowy z dziennikarzami. Pytany o to, jaki ma cel w negocjacjach, odparł: Brak broni jądrowej. Wiecie, myślę, że już nastąpiła zmiana reżimu, choć nigdy nie mieliśmy takiego kryterium. Ale brak broni jądrowej to 99 proc. (sukcesu) - powiedział prezydent na płycie lotniska w bazie Andrews pod Waszyngtonem, przed wylotem na kolację z darczyńcami w Charlottesville w Wirginii.
Dopytywany, czy nie ma na celu również otwarcia cieśniny Ormuz, powiedział że "tak, ale ona otworzy się automatycznie". Odpowiedź brzmi: tak, ale cieśnina się otworzy, jeśli po prostu wyjdziemy, bo inaczej oni nie zarobią pieniędzy. Więc cieśnina się otworzy - powiedział.
Trump powiedział, że życzył wiceprezydentowi Vance'owi powodzenia w rozmowach w Pakistanie i wyraził optymizm co do ich szybkich rezultatów. Myślę, że wszystko pójdzie bardzo szybko, a jeśli nie, to i tak będziemy w stanie to dokończyć w taki czy inny sposób - ocenił.
Chwilę wcześniej prezydent mówił, że doprowadzi do przywrócenia żeglugi przez Ormuz "w ten lub inny sposób" oraz deklarował, że nie pozwoli, by Iran pobierał opłaty tranzytowe od statków. Zaznaczył jednak, że "nikt nie wie", czy Iran faktycznie takie opłaty pobiera.