Irańskie władze zdecydowały się na bezprecedensowy krok. Jak poinformowała we wtorek agencja Associated Press, rząd w Teheranie wezwał młodzież do tworzenia „żywych tarcz” wokół elektrowni, które mogą stać się celem ataków w przypadku niespełnienia amerykańskiego ultimatum.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Sekretarz Najwyższej Rady ds. Młodzieży, Alireza Rahimi, w oficjalnym wystąpieniu transmitowanym przez irańską telewizję państwową, podkreślił wagę ochrony narodowej infrastruktury energetycznej.
Elektrownie, które są naszym narodowym zasobem i kapitałem, niezależnie od preferencji czy poglądów politycznych, należą do przyszłości Iranu i do irańskiej młodzieży - zaznaczył Rahimi.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Rahimi wezwał "wszystkich młodych ludzi, sportowców, artystów, uczniów, studentów i ich wykładowców" do tworzenia żywych łańcuchów wokół elektrowni.
Mamy nadzieję, że dzięki udziałowi młodych ludzi z całego kraju wokół elektrowni powstaną żywe łańcuchy, które będą wyrazem zaangażowania młodzieży w ochronę infrastruktury państwa i budowę jego przyszłości - mówił Rahimi.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Na dramatyczny apel władz odpowiedziały już miliony Irańczyków. Prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował we wtorek w serwisie X, że aż 14 milionów obywateli zgłosiło się do walki za pośrednictwem mediów państwowych i kampanii SMS-owych. "Ja również byłem, jestem i pozostanę gotowy oddać życie za Iran" - napisał Pezeszkian.
Od 28 lutego trwają amerykańsko-izraelskie bombardowania irańskich celów oraz odwetowe działania Teheranu. Efektem tych starć jest paraliż ruchu tankowców w cieśninie Ormuz i gwałtowny wzrost cen ropy i gazu na całym świecie.