Wirus dopadł tenisistki podczas turnieju WTA 1000 w Madrycie. Swojego meczu nie dokończyła Iga Świątek. W poniedziałek Polka poinformowała, że już czuje się lepiej.
- Iga Świątek poinformowała w mediach społecznościowych, że czuje się już lepiej po infekcji wirusowej.
- Świątek wyjaśniła, że podczas meczu z Amerykanką Ann Li czuła się osłabiona i miała zawroty głowy.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
W sobotę w Madrycie Iga Świątek skreczowała w meczu z Amerykanką Ann Li w trzeciej rundzie. Po spotkaniu tłumaczyła dziennikarzom, że z powodu wirusa czuła się kompletnie pozbawiona energii i miała lekkie zawroty głowy.
"Cóż mogę powiedzieć? To był naprawdę trudny dzień. To boli, nie mieć pełnej kontroli nad moim występem i nad każdą decyzją. Jest już trochę lepiej, poświęcę kolejny dzień czy dwa na pełną regenerację. Później czas na więcej ciężkiej pracy. Jestem podekscytowana następnym turniejem w Rzymie" - napisała Polka na Instagramie.
Impreza w stolicy Włoch rangi WTA 1000 rozpocznie się 5 maja i potrwa do 17 maja.
Wirus panujący w Madrycie zaatakował nie tylko sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową. W niedzielę Amerykanka Coco Gauff, która rok temu wygrała w Madrycie ze Świątek w półfinale, zwymiotowała na korcie podczas pojedynku z Rumunką Soraną Cirsteą. Gauff ostatecznie wygrała mecz 4:6, 7:5, 6:1, ale przyznała po nim, że czuła się bardzo źle, a w sobotę miała niewielką gorączkę.
W niedzielę z przyczyn zdrowotnych z turnieju wycofała się Rosjanka Ludmiła Samsonowa, a w piątek - Amerykanka Madison Keys. Wśród mężczyzn pojedynek z zatruciem pokarmowym przegrał Chorwat Marin Cilić, który miał zagrać w drugiej rundzie z Brazylijczykiem Joao Fonsecą. Problemy ze zdrowiem po sobotnim meczu zgłaszał również Francuz Corentin Moutet.