Prezydent USA Donald Turmp - według amerykańskich mediów - dał Teheranowi od 3 do 5 dni na przedstawienie własnej propozycji pokojowej. Iran oficjalnie nie zareagował na przedłużenie rozejmu przez prezydenta USA.
- Donald Trump przedłużył rozejm z Iranem.
- Media podają, że USA dają Iranowi 3-5 dni na odpowiedź.
- Negocjacje pokojowe między USA a Iranem wkrótce mogą rozpocząć się w Pakistanie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Donald Trump ogłosił we wtorek wieczorem przedłużenie kończącego się wówczas dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem. Nie wyznaczył terminu zakończenia zawieszenia broni, ale zaznaczył, że daje Iranowi czas na przedstawienie własnej propozycji porozumienia pokojowego.
Portal Axios napisał w środę, że amerykański prezydent dał Iranowi kolejnych 3-5 dni. Podobne informacje przedstawiły m.in. dziennik "Wall Street Journal" i telewizja CNN, a także agencja Reutera, która później się z nich wycofała.
"Trump dał Iranowi ograniczony czas i nie będzie przedłużał rozejmu w nieskończoność" - skomentował "WSJ".
Nie jest jasne, na jakim etapie znajdują się przygotowania do zapowiadanych wcześniej amerykańsko-irańskich negocjacji pokojowych w Pakistanie.
"Dobre informacje" na ten temat mogą nadejść w piątek - napisał w środę dziennik "New York Post". Według gazety źródła w Pakistanie zwróciły uwagę na pozytywne skutki mediacji z Teheranem i nie wykluczyły, że rozmowy pokojowe mogą odbyć się w ciągu "36-72 godzin". Trump przekazał dziennikowi przez SMS-a, że "jest to możliwe".
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroził atakami na państwa Zatoki Perskiej w przypadku wznowienia działań zbrojnych przez USA.
Trump przedłużając rozejm zastrzegł, że USA będą kontynuowały blokadę irańskich portów. Równolegle Iran dalej ogranicza ruch przez cieśninę Ormuz.
W środę Iran zaatakował co najmniej trzy kontenerowce w cieśninie Ormuz, a dwa z nich przejął i skierował na irańskie wody terytorialne - przekazała agencja Reutera.
W Waszyngtonie w czwartek ma się odbyć druga runda rozmów Izraela z Libanem. Rozpoczęte w zeszłym tygodniu negocjacje są pierwszym bezpośrednim kontaktem na wysokim szczeblu między tymi państwami od 1993 r.
USA chcą doprowadzić do trwałego pokoju między Izraelem a Libanem. Przedstawiciele rządu w Bejrucie będą dążyć do przedłużenia o miesiąc obowiązującego od 16 kwietnia zawieszenia broni - powiedział w środę agencji AFP wysoki rangą libański urzędnik.
Izrael od początku marca prowadzi ofensywę w Libanie, nie walcząc z armią tego kraju, ale z wspieranym przez Iran Hezbollahem. To szyickie ugrupowanie przyłączyło się wcześniej do wojny USA i Izraela z Iranem, opowiadając się po stronie Teheranu. W konflikcie zginęło blisko 2300 Libańczyków.
Hezbollah pozostaje poza kontrolą libańskiego rządu i sprzeciwia się negocjacjom z Izraelem. Celem władz w Jerozolimie jest rozbrojenie Hezbollahu, do czego dąży również rząd w Bejrucie, ale nie może tego wyegzekwować bez narażania się na konflikty wewnętrzne.