Izrael przygotowuje się do ataków na irańską infrastrukturę energetyczną i czeka na zgodę USA - podała w sobotę agencja Reutera za przedstawicielem izraelskiego resortu obrony. Premier Benjamin Netanjahu oświadczył, że sobotnie ataki na irańskie zakłady petrochemiczne zostały przeprowadzone przez Izrael. Z kolei dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło.

REKLAMA

  • Izrael planuje ataki na irańską infrastrukturę energetyczną i czeka na zgodę USA - podał Reuters.
  • Netanjahu potwierdził uderzenia na irańskie zakłady petrochemiczne.
  • W Tel Awiwie odbyła się demonstracja przeciwko wojnie z Iranem.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Presja na Waszyngton?

Wysoki rangą przedstawiciel izraelskiego resortu obrony przekazał agencji Reutera, że ewentualne ataki na irańskie elektrownie mogą nastąpić w ciągu tygodnia. Wypowiedź padła po tym, jak prezydent USA Donald Trump dał Iranowi 48 godzin na zawarcie porozumienia pokojowego albo otwarcie cieśniny Ormuz. "Czas ucieka - 48 godzin, zanim zapanuje tam piekło" - napisał Trump na platformie Truth Social. Najnowsze ultimatum prezydenta Stanów Zjednoczonych upływa w poniedziałek o godzinie 20 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 2 w nocy we wtorek w Polsce).

Informacja o gotowości sił izraelskich do eskalacji konfliktu zwiększa - według agencji Reutera - presję na Waszyngton w sprawie wsparcia dalszych działań militarnych Izraela wobec Iranu.

Uderzenia Izraela. Irańskie dowództwo ostrzega przed "piekłem"

W zakładach petrochemicznych w Bander-e Mahszahr i Bandar-e Emam w prowincji Chuzestan na południu Iranu doszło w sobotę do wybuchów i pożaru. Irańskie media podały, że w wyniku izraelskich ataków zginęło co najmniej pięć osób.

W nagraniu opublikowanym na platformie X Netanjahu powiedział, że uderzenia na zakłady petrochemiczne - które określił jako istotne źródło dochodów władz w Teheranie - nastąpiły po wcześniejszych atakach na irański sektor stalowy. Jego zdaniem zniszczono 70 proc. zdolności produkcji stali. Netanjahu zapowiedział także kontynuację uderzeń. Siły Izraela przekazały również, że naloty od piątku objęły ponad 200 celów w Iranie i Libanie.

Jak podała agencja Reutera, dowództwo irańskiej armii ostrzegło, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło. Rzecznik centralnego dowództwa irańskich sił zbrojnych oświadczył, że "iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie".

Demonstracja przeciwko wojnie

W sobotni wieczór w Tel Awiwie odbyła się demonstracja wzywająca do zakończenia wojny prowadzonej przez Izrael przeciwko Iranowi i Hezbollahowi w Libanie. Zgromadzenie zostało wyjątkowo dopuszczone przez sąd najwyższy, który ograniczył jego liczebność do 600 osób w Tel Awiwie oraz 150 w Jerozolimie, Hajfie i Kfar Sabie.

Według agencji AFP w Tel Awiwie w proteście wzięło udział około tysiąca osób, co doprowadziło do napięć z policją, próbującą rozwiązać zgromadzenie. Doszło do starć między funkcjonariuszami a demonstrantami.