Stany Zjednoczone i Izrael obrały za cel najwyższego przywódcę Iranu Alego Chameneiego oraz prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana podczas sobotnich ataków powietrznych - podaje Reuters, powołując się na anonimowego izraelskiego urzędnika. Skutki uderzeń wymierzonych w kierownictwo kraju pozostają niejasne, ale wcześniej informowano, że obaj liderzy mieli zostać przewiezieni w bezpieczne miejsca.

REKLAMA

W sobotę rano Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły atak powietrzny na Iran. Eksplozje słychać było m.in. w Teheranie, Isfahanie i Komie. Iran w odpowiedzi zaatakował zarówno terytorium Izraela, jak i amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie.

Reuters podał, powołując się na izraelskiego urzędnika, że celem izraelsko-amerykańskich uderzeń byli najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu Ali Chamenei oraz prezydent Masud Pezeszkian, jednak rezultaty ostrzału pozostają niejasne. Wcześniej irańskie agencje informacyjne przekazały, że obaj mieli zostać przewiezieni w bezpieczne miejsca.

Stacja CNN dodała, że wśród celów był też szef sztabu irańskich sił zbrojnych Abdolrahim Musawi, sekretarz nowo powołanej irańskiej Rady Obrony Ali Szamkani oraz sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani. Nie jest jednak jasne, czy którykolwiek z wysoko postawionych irańskich urzędników ucierpiał w ataku.

Reuters poinformował również, tym razem powołując się na źródło zbliżone do władz w Teheranie, że w izraelsko-amerykańskich atakach na Iran zginęło kilku wysokich rangą dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Iran zapowiada "ostrą odpowiedź"

IRGC podało, że irańska armia uważa za swe pełnoprawne cele wszystkie amerykańskie bazy, zasoby i interesy na Bliskim Wschodzie, i nie spocznie, póki wróg nie zostanie "zdecydowanie pokonany". Wkrótce potem irańska agencja Fars powiadomiła, że Iran atakuje kilka baz USA w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie.

"Siły zbrojne Republiki Islamskiej ostro odpowiedzą agresorom. (...) Tak jak byliśmy gotowi negocjować, tak samo teraz jesteśmy gotowi bardziej niż kiedykolwiek bronić narodu irańskiego" - podało irańskie MSZ. Resort powiadomił, że USA i Izrael zaatakowały szereg celów wojskowych i obronnych, jak również obiekty cywilnej infrastruktury w kilku miastach.

Irańska agencja IRNA podała, że w mieście Mihab na południu kraju zginęło pięć uczennic szkoły dla dziewcząt. To pierwsze oficjalnie potwierdzone ofiary śmiertelne.

Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu zaapelowała do obywateli, by zachowali spokój i jeśli to możliwe, wyjechali z atakowanych miast w inne miejsca. Zapewniono również, że nie ma powodu, by martwić się o zaopatrzenie w podstawowe artykuły.