Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oznajmił, że statki Iraku, Indii, Chin, Rosji, Pakistanu i Korei Płd. mogą przepływać przez cieśninę Ormuz, która od początku wojny z USA i Izraelem jest blokowana przez Iran, co spowodowało skok cen ropy i gazu.
- Iran częściowo luzuje blokadę cieśniny Ormuz, zezwalając na tranzyt statków m.in. z Chin, Rosji, Indii, Iraku, Pakistanu i Korei Płd.
- Stany Zjednoczone podtrzymują, że prowadzą rozmowy pokojowe z Iranem.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oświadczył, że wydano pozwolenie niektórym państwom, które Iran uznaje za przyjazne, na pokonywanie cieśniny Ormuz.
Pozwoliliśmy Chinom, Rosji, Indiom, Irakowi i Pakistanowi na tranzyt - powiedział minister w wywiadzie dla państwowej telewizji.
W czwartek dziennik "Korea Times", cytując irańskiego ambasadora w Seulu, poinformował, że Korea Płd. także została uznana przez Iran za przyjazne państwo i jej jednostki mogą pokonywać cieśninę Ormuz pod warunkiem koordynacji z władzami w Teheranie.
Ponadto ambasador Said Kuzeczi zaznaczył, że jego kraj zamierza dalej walczyć z USA i Izraelem. Zaprzeczył, by trwały rokowania pokojowe i zaznaczył, że takie negocjacje byłyby przyznaniem się do porażki.
Stany Zjednoczone wciąż podtrzymują, że prowadzą rozmowy z Iranem. Zdaniem dziennika "Wall Street Journal" prezydent USA Donald Trump powiedział doradcom, że chce zakończyć wojnę z Iranem w ciągu kilku tygodni.
W czwartek specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff oświadczył, że przekazał Pakistanowi 15-punktowy plan porozumienia z Iranem.
Mogę dziś poinformować, że wraz z zespołem ds. polityki zagranicznej przedstawiliśmy 15-punktową listę działań, która stanowi ramy porozumienia pokojowego. Została ona przesłana do rządu Pakistanu, który pełni rolę mediatora, co zaowocowało silnym i pozytywnym przekazem oraz rozmowami - powiedział Witkoff podczas posiedzenia gabinetu Trumpa w Białym Domu.
Zaznaczył, że nie zdradzi warunków przedstawionych w propozycji.
Jak podała agencja Tasnim, powołując się na źródła, Iran przesłał przez pośredników oficjalną odpowiedź na amerykański plan i obecnie oczekuje na reakcję USA. Do tej pory żaden irański oficjel nie potwierdził pod nazwiskiem tych doniesień.
Tymczasem wojna na Bliskim Wschodzie trwa. Izraelski portal Walla, powołując się na wysokiej rangi źródło w izraelskich strukturach bezpieczeństwa, podał w środę, że Izrael będzie kontynuował bombardowanie celów w Iranie niezależnie od przebiegu negocjacji prowadzonych przez administrację USA z reżimem w Teheranie.
W czwartek amerykański CENTCOM potwierdził, że w ataku zginął dowódca marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Alireza Tangsiri. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oznajmił, że atak przeprowadziły w środę wieczorem siły jego kraju. Dodał, że Tangsiri był odpowiedzialny za blokadę cieśniny Ormuz.
Po południu armia izraelska powiadomiła, że w ataku poza Tangsirim zginął również szef wywiadu marynarki wojennej IRGC Behnam Rezei oraz inni dowódcy sił morskich.
Według dziennika "Financial Times", powołującego się na zachodnie służby wywiadowcze, Rosja od początku marca dostarcza drony bojowe, żywność oraz lekarstwa do Iranu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył doniesieniom brytyjskiego dziennika. Wcześniej media podawały także, że Rosja dostarcza Iranowi m.in. zdjęcia satelitarne, dane do naprowadzania celów oraz wsparcie wywiadowcze.
W związku z zaogniającą się sytuacją wokół cieśniny Ormuz, jak podała stacja CNN, Iran w ostatnich tygodniach przesunął personel wojskowy, postawił miny i umocnił wyspę Chark, leżącą w Zatoce Perskiej, przygotowując się do możliwego ataku sił amerykańskich. Wyspa stanowi punkt strategiczny, znajduje się tam duży terminal naftowy.
Prezydent Trump powiedział w czwartek, że przejęcie kontroli nad irańską ropą naftową, podobnie jak to się stało w Wenezueli, jest jedną z rozważanych przez niego opcji. Ujawnił też, że Iran w "prezencie" pozwolił na przepłynięcie przez cieśninę Ormuz dziesięciu tankowców.
To jest możliwość. Nie chcę o tym mówić, ale to jest możliwość - powiedział Trump, odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy planuje przejąć kontrolę nad irańską ropą naftową.
Prezydent po raz kolejny skrytykował także sojuszników z NATO za brak pomocy w wojnie z Iranem. Trump zasugerował również, że odmowa pomocy ze strony sojuszników będzie miała konsekwencje, choć nie sprecyzował jakie. Przypomnicie sobie o tym za kilka miesięcy, przypomnicie sobie moje słowa - powiedział. Istnieje takie powiedzenie, świetne powiedzenie: "nigdy nie zapominaj".