Iga Świątek zmierzy się dziś z Jeleną Rybakiną w finale turnieju tenisowego w Katarze. Dla Polki to będzie trzeci w karierze finał tej imprezy. Świątek wygrywała w Dausze w 2022 i 2023 roku. Teraz w decydującym spotkaniu nasza tenisistka powalczy z Jeleną Rybakiną. Z reprezentantką Kazachstanu ma kiepski bilans. Wygrała z nią tylko jeden z czterech meczów. Finałowy pojedynek Świątek z Rybakiną ma się rozpocząć o 16:00.

REKLAMA

Iga Świątek w ostatnich latach wygrywa zdecydowaną większość swoich spotkań. Zdarzają się jej jednak oczywiście porażki, a gdybyśmy mieli wskazać najbardziej niewygodne dla Polki przeciwniczki to Jelena Rybakina byłaby wysoko na liście. Z reprezentantką Kazachstanu Świątek rozegrała dotychczas cztery mecze. Jedyne zwycięstwo to turniej w Ostrawie w sezonie 2021.

Poprzedni rok to z kolei trzy porażki z Rybakiną. Reprezentantka Kazachstanu zatrzymywała Polkę na ważnych turniejach. Tak było na ubiegłorocznym Australian Open, na turnieju w Indian Wells oraz w Rzymie. Na kortach Foro Italico Świątek skreczowała w trzecim secie przy stanie 2:2. Polka doznała wtedy kontuzji pod koniec drugiej partii, gdy niefortunnie uderzyła się rakietą w nogę. Teraz czeka nas piąta konfrontacja Świątek i Rybakiny. Kazaszka na pewno wyjdzie na kort pewna siebie. W końcu wie, jak radzić sobie z naszą najlepszą tenisistką.

Rybakina reprezentuje Kazachstan, ale urodziła się w Moskwie. Barwy narodowe zmieniła w 2018 roku, bo federacja Kazachstanu zaoferowała jej lepsze warunki do rozwoju i ułatwiła start w seniorskiej karierze. Rybakina w tenisowym dorobku ma triumf w Wimbledonie.

Preferuje agresywny styl gry i to właśnie z tym aspektem problemy miewa Świątek. W przeszłości taką niewygodną dla Polki rywalką była Greczynka Maria Sakkari. A ciągle jest nią Łotyszka Jelena Ostapenko, z którą Świątek nie wygrała żadnego z czterech meczów.

Droga Świątek i Rybakiny do finału

Świątek w drodze do finału pokonała w Katarze Rumunkę Soranę Cirsteę (6:1, 6:1), Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową (6:1, 6:4) oraz Białorusinkę Victorię Azarenkę (6:4, 6:0). Wczorajszy półfinał nie doszedł do skutku, bo Karolina Pliskova oddała mecz walkowerem.

Jelena Rybakina rozpoczęła walkę w Dosze od meczu z Chinką Lin Zhu (6:2, 6:1). Jej kolejnymi przeciwniczkami były Amerykanka Emma Navarro (6:1, 6:7, 6:4), Kanadyjka Leylah Fernandez (6:4, 6:2) i wczoraj w półfinale Rosjanka Anastazja Pawluczenowa. Reprezentantka Kazachstanu wygrała 6:2, 6:4.

Trzeci z rzędu finał Świątek w Katarze i szansa na trzecie zwycięstwo

Polka triumfowała w Dausze w 2022 roku. W finale oddała tylko dwa gemy Estonce Anett Kontaveit (6:0, 6:2). To był początek niesamowitej, zwycięskiej serii naszej tenisistki. Świątek zanotowała wtedy serię 37 kolejnych wygranych meczów. Później zwyciężała także na turniejach w Indian Wells, Miami, Stuttgarcie, Rzymie i Paryżu.

Przed rokiem Świątek ponownie dotarła w Dausze do finału i znów wygrała decydujące spotkanie. Tym razem była lepsza od Amerykanki Jessiki Peguli: 6:3, 6:0. Polka po raz ostatni przegrała mecz na kortach w Dosze... w 2020 roku. Wtedy w drugiej rundzie lepsza okazała się Swietłana Kuzniecowa. Rok później Świątek w Katarze nie zagrała, a od 2022 roku wygrała tam 13 kolejnych spotkań, wliczając wczorajszy walkower z Karoliną Pliskovą.

Nasza tenisistka może pochwalić się bardzo dobrą statystyką meczów finałowych. Rozegrała ich w karierze już 21. Wygrała 17, a przegrała tylko 4.