Ukraina poradziła sobie w wojnie znacznie lepiej, niż przewidywało wielu analityków, a ukraiński sposób prowadzenia wojny może doprowadzić do tego, co kiedyś wydawało się niemal niemożliwe: do zwycięstwa - ocenia w magazynie "Atlantic" ekspert wojskowy Phillips Payson O’Brien.

REKLAMA

"Ukraiński sposób prowadzenia wojny to spójna, inteligentna i dobrze przemyślana strategia walki z Rosjanami, skalibrowana tak, by wykorzystać konkretne rosyjskie słabości. Pozwoliła Ukraińcom zachować mobilność, przez niszczenie logistyki pomogła zmusić Rosjan do zajmowania przez długi czas nieruchomych pozycji, naraziła Rosjan na wysokie straty spowodowane wyczerpaniem, a w bitwie pod Kijowem doprowadziła do zwycięstwa, które całkowicie zmieniło końcową polityczną rozgrywkę rosyjskiej inwazji" - pisze O’Brien, będący profesorem studiów strategicznych na Uniwersytecie St. Andrews w Szkocji.

Jego zdaniem ukraiński sposób wojowania ma kilka najważniejszych elementów, wśród których wymienia: rywalizacja o dominację w powietrzu nad obszarem bitwy, niedopuszczenie do przejęcia przez Rosjan kontroli nad miastami, co komplikuje komunikację i logistykę rosyjskiego wojska, pozwolenie siłom rosyjskim na przemieszczanie się w trudnych do wsparcia kolumnach i atakowanie tych kolumn ze wszystkich stron.

Rywalizowanie o dominację w powietrzu to - według O'Briena - "podstawa ukraińskiego sukcesu", ponieważ "pozwala siłom ukraińskim manewrować, jednocześnie irytując siły rosyjskie, obawiające się, że staną się celem ataku".

"Ukraiński plan utrudnił patrolowanie obszarów walki"

"Ukraińcy nigdy nie uzyskali przewagi powietrznej, jako że rosyjskie lotnictwo jest zbyt liczne, a siły rosyjskie są dobrze wyposażone w systemy przeciwlotnicze, jednak ukraiński plan utrudnił rosyjskiemu lotnictwu patrolowanie obszarów walki" - podkreśla autor.

Oprócz tego O'Brien zaznacza, że Ukraińcy "zamienili swoje miasta w twierdze", co skomplikowało istotnie rosyjską logistykę i komunikację: "Rosjanie mogą nadal przemieszczać wojska drogami, ale konieczność unikania miast kontrolowanych przez siły ukraińskie zmusza ich wojska do obierania dłuższych i trudniejszych tras".

Następnie według eksperta Ukraińcy pozwolili siłom rosyjskim "rozciągnąć się wzdłuż dróg", co biorąc pod uwagę błotnistą porę, "ograniczyło ich (możliwości) do wąskich utwardzonych dróg i dodatkowo ograniczyło ich zdolność poruszania się".

W dalszej kolejności Ukraińcy przypuścili ataki na długie rosyjskie kolumny, które realizowane były "przez siły powietrzne (najbardziej znane to tureckie drony Bayraktar), siły specjalne, artylerię dalekiego zasięgu, a nawet duże formacje konwencjonalne", a "straty spowodowane ukraińskimi atakami utrudniały rosyjskie próby zgromadzenia wystarczających sił do zaatakowania Kijowa" - opisuje O'Brien.

Chociaż Rosjanie próbowali posuwać się od Sumy, Czernihowa i od strony północnego zachodu, "ukraiński opór sprawił, że nigdy nie zgromadzili wystarczających sił, by otoczyć Kijów, nie mówiąc już o szturmie" - wyjaśnia autor.

Przekonuje on również, że "zamiast bezpośrednio atakować ciężkie rosyjskie formacje dużych czołgów i artylerii, Ukraińcy użyli lekkich, zwrotnych sił, by wykorzystać rosyjskie słabości i odnieść zwycięstwo".