​Dokładnie cztery lata temu, 24 lutego 2022 roku, o świecie Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Od tego momentu Polska pozostaje kluczowym państwem dla wsparcia walczącego Kijowa pod względem militarnym. Na początku inwazji Ukraińcy otrzymali od Polaków setki sztuk sprzętu, w tym czołgi i samoloty, a polscy żołnierze nieustannie szkolą ukraińskie wojsko.

REKLAMA

  • Polska od lutego 2022 roku jest kluczowym państwem wspierającym militarnie Ukrainę w obliczu rosyjskiej inwazji.
  • Przekazano Ukrainie 318 czołgów, 586 pojazdów pancernych, 137 systemów artyleryjskich oraz 20 statków powietrznych (10 samolotów MiG-29 i 10 śmigłowców Mi-24).
  • Łączna wartość polskiej pomocy wojskowej do marca 2025 r. przekroczyła 18 mld zł; w latach 2022-2023 Ukraina zakupiła w Polsce sprzęt wojskowy o wartości 2,216 mld euro.
  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Gdy w lutym 2022 roku rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, Polska była jednym z pierwszych państw, które rozpoczęły szeroko zakrojone dostawy sprzętu wojskowego na Ukrainę. Przekazywany sprzęt to w dużej mierze poradzieckie konstrukcje, powszechnie obecne jeszcze wtedy w polskim wojsku - takie jak armatohaubice Goździk, czołgi T-72 czy wozy bojowe piechoty BWP-1. Jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę zostały skierowane transporty z amunicją z polskich magazynów.

Mimo swojego wieku i często wieloletnich braków, jeśli chodzi o ich modernizację, konstrukcje te okazały się jednak bardzo użyteczne dla Ukraińców - był to bowiem sprzęt analogiczny do tego, który był i jest używany w ich armii, nie wymagał więc np. długotrwałych szkoleń i wdrażania do ukraińskiego wojska, mógł być natomiast szybko wykorzystany w walce.

Taką pomoc militarną przekazała Polska Ukrainie

W latach 2022-2024, gdy do Ukrainy trafiały największe donacje z polskich magazynów wojska - przekazano, zgodnie z raportem KPRM z października 2025 r., łącznie 318 czołgów i 586 różnego typu innych pojazdów pancernych (czołgi T-72 w różnych wersjach, czołgi PT-91, czołgi Leopard 2A4, wozy bojowe BWP-1, rozpoznawcze BRDM-2, transportery KTO Rosomak), a także 137 różnego typu systemów artyleryjskich, w tym poradzieckie 2S1 Goździk i BM-21 Grad, oraz nowoczesne polskie Kraby i Raki.

W tej liczbie uwzględniono jednak nie tylko sprzęt poradziecki, lecz również część z nowoczesnych, zachodniej produkcji pojazdów Wojska Polskiego - w tym kompanię czołgów Leopard 2A4, a także polskie kołowe transportery Rosomak czy armatohaubice Krab, które szybko zdobyły uznanie ukraińskich artylerzystów jako skuteczny i niezawodny sprzęt.

"Ukraina otrzymała część polskich maszyn powietrznych"

Poza pojazdami opancerzonymi Ukraina otrzymała także część polskich maszyn powietrznych - 10 samolotów i 10 helikoperów. Chodzi o myśliwce MiG-29 - podobnie jak w przypadku pojazdów pancernych maszyny analogiczne do tych, których używali jeszcze przed wojną ukraińscy piloci - oraz śmigłowce szturmowe Mi-24.

Trudno przytoczyć natomiast precyzyjne dane na temat wszelkiego innego wsparcia materiałowego: amunicji, w tym rakiet powietrze-powietrze, amunicji artyleryjskiej i mniejszych kalibrów, broni ręcznej - w tym używanych z sukcesami przez Ukraińców pocisków przeciwlotniczych Piorun - wyposażenia indywidualnego żołnierzy, w tym hełmów czy kamizelek kuloodpornych. Na Ukrainę trafiły także wykorzystywane z sukcesami przez obrońców rozpoznawcze drony FlyEye oraz amunicja krążąca Warmate - oba wyprodukowane przez polską Grupę WB.

Raport KPRM

Jak czytamy w raporcie KPRM, do marca 2025 roku łączna wartość pomocy wojskowej udzielonej przez Polskę, razem z innymi formami wsparcia dla Sił Zbrojnych Ukrainy, przekroczyła 18 mld zł. Tylko w 2022 roku wartość przekazanego sprzętu wojskowego, nieuwzględniająca innych form wsparcia militarnego, wyniosła 7,23 mld zł, a w latach 2023-2024 - 5,63 mld zł.

Niemniej, polski sprzęt trafiał na Ukrainę nie tylko jako donacje - wiele maszyn zostało przez Ukraińców zakupionych. Jak informuje KPRM, w latach 2022-2023 wyeksportowano sprzęt o łącznej wartości 2,216 mld euro, z czego ok. 0,5 mld euro to częściowe wykonanie kontraktu na 54 armatohaubice Krab (dostawa 36 pojazdów). Ukraina zakupiła też w Polsce m.in. 60 transporterów opancerzonych MT-LB, 92 armatohaubice 2S1 Goździk, 89 moździerzy kal. 82 mm, 22 moździerze M74 kal. 120 mm, 4 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe BM-21 Grad, 19 samochodów opancerzonych AMZ Dzik i jeden BRDM-2.

Łącznie do Ukrainy trafiło już 47 polskich pakietów wsparcia wojskowego. Obecnie na ukończeniu jest 48 pakiet. Obecnie trwają prace na przekazaniem Ukrainie kolejnych kilku MiGów-29, m.in. w celu wsparcia ukraińskiej obrony powietrznej. Te samoloty w polskim lotnictwie i tak dobiegają już swoich dni i planowane są do zastąpienia m.in. przez maszyny FA-50 z Korei Południowej.

Kijów odwdzięczy się Warszawie za okazaną pomoc?

W zamian za przekazanie myśliwców Ukraina ma być gotowa podzielić się z Polską częścią swojej technologii - rozwiniętej i sprawdzonej na froncie - dotyczącej dronów i systemów antydronowych. Jednakże donacje sprzętu to niejedyne wsparcie, na jakie od Polski mogła liczyć przez ostatnie lata Ukraina. Ważną rolę odgrywają również szkolenia ukraińskich żołnierzy, w które Polska angażuje się nieustannie, wraz z innymi europejskimi partnerami.

W ramach unijnej misji EUMAM państwa sojusznicza prowadzą szkolenia dla Ukraińców, przede wszystkim na polskich i niemieckich poligonach. Równolegle działa natowska misja NSATU. W ramach obu inicjatyw polscy i zagraniczni instruktorzy przeszkolili już kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy ukraińskich.

Szkolenia na polskich poligonach trwają niemal nieustannie, poza Polakami prowadzą je także żołnierze np. z Francji, a także Norwegii, którzy rozpoczęli szkolenia na poligonie w Nowej Dębie na Podkarpaciu w ramach polsko-norweskiej inicjatywy Camp Jomsborg. Z kolei w Bydgoszczy funkcjonuje JATEC, czyli Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina. Celem tej jednostki jest rozwijanie interoperacyjności wojska ukraińskiego z siłami NATO, a także np. dzielenie się wnioskami z trwającej wojny. Centrum ruszyło na początku 2025 roku.

Polski resort cyfryzacji finansuje także terminale Starlink, kluczowe dla łączności Ukraińców na froncie. Jak przekazała w ubiegłym tygodniu strona ukraińska, do tej pory Polska sfinansowała i przekazała Ukrainie ponad 29 tys. terminali amerykańskiej firmy Space X, zarządzanej przez miliardera Elona Muska.

Najważniejsi politycy i dowódcy, zarówno krajowi, jak i zagraniczni, podkreślają rolę Polski jako logistycznego hubu, przez który przechodzi znakomita większość zachodniego wsparcia, które od 2022 roku trafia na Ukrainę. Szczególną rolę odgrywa tu port lotniczy w podrzeszowskiej Jasionce, na którym regularnie lądują samoloty ze sprzętem - tak wojskowym, jak i np. wsparciem humanitarnym, który następnie różnymi metodami transportowany jest za ukraińską granicę.