Świadomość społeczna dotycząca zaburzeń depresyjnych wzrosła, ale nadal bywają one błędnie postrzegane. Depresja jest poważną, niekiedy śmiertelną chorobą, wymagającą leczenia - podkreśla dr Michał Opielka, kierownik Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
23 lutego obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Choć w ostatnich latach świadomość społeczna dotycząca zaburzeń depresyjnych wzrosła, choroba ta nadal bywa błędnie postrzegana.
Wciąż zdarza się, że depresję utożsamia się z lenistwem, brakiem chęci czy cechą charakteru, ewentualnie ze "zwykłym smutkiem". To nie jest trafne. Depresja jest chorobą, poważną chorobą, którą trzeba leczyć - mówi dr Michał Opielka.
Lekarz w codziennej praktyce nadal spotyka się z wieloma mitami na temat tej choroby. Jednym z nich jest przekonanie, że osoba w depresji powinna "wziąć się w garść" lub poprawić sobie nastrój aktywnością fizyczną.
To tak, jakby osobie ze złamaną nogą powiedzieć: "Idź na spacer, to ci się kość zagoi". Takie rady są kontrproduktywne. Osoba chorująca na depresję naprawdę czuje się inaczej. Jeśli mówi, że nie ma energii czy siły wstać z łóżka, to tak właśnie jest - podkreśla dr Opielka.
W opinii specjalisty wiele nieporozumień dotyczy również farmakoterapii. Pojawiają się mity zarówno o nieskuteczności leków przeciwdepresyjnych, jak i o rzekomo bardzo groźnych działaniach niepożądanych. Tymczasem jednoznacznie stwierdzono, że leki przeciwdepresyjne są skuteczne - zaznacza.
W łagodniejszych epizodach depresji wystarczająca może być psychoterapia, wsparcie społeczne czy terapia zajęciowa. W cięższych przypadkach kluczową rolę odgrywa jednak farmakoterapia.
Przy bardziej zaawansowanych stadiach choroby leki pozwalają choremu stanąć na nogi. Obecnie gama preparatów jest na tyle szeroka, że można dobrać leczenie w taki sposób, aby pacjent funkcjonował dobrze i bez istotnych uciążliwości - wskazał psychiatra.
Dr Opielka podkreśla, że współczesna medycyna dysponuje skutecznymi metodami leczenia depresji, dlatego jednym z największych problemów pozostaje brak dostatecznej reakcji otoczenia.
To nie brak możliwości leczenia jest dziś głównym wyzwaniem, lecz brak zauważania osób z problemem. Osoby w depresji często się wycofują. Jeżeli nie mają wokół siebie kogoś, kto dostrzeże sygnały i pomoże w szukaniu wsparcia, mogą pozostać same ze swoim cierpieniem - wyjaśnia.
Osoby z depresją wycofują się z kontaktów towarzyskich, unikają spotkań - również w pracy - zaczynają zaniedbywać obowiązki, bywają ciągle zmęczone, pozbawione energii i drażliwość.
W Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją ekspert apeluje o większą uważność na zmiany w zachowaniu bliskich.
Jeśli widzimy, że ktoś jest inny niż zwykle, warto zapytać, czy coś się dzieje, czy możemy pomóc. Zwracajmy uwagę na sygnały, które mogą świadczyć o depresji - zaznaczył.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą na świecie i jedną z głównych przyczyn samobójstw. Celem Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją jest upowszechnianie wiedzy o chorobie oraz wskazywanie możliwości wsparcia i leczenia.