Tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie odbędą się bez pokazu sprzętu wojskowego ze względu na zagrożenie "terrorystyczną aktywnością Kijowa" - poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Defilada upamiętniająca rocznicę zakończenia II wojny światowej odbywa się w stolicy Rosji 9 maja.
- Tegoroczne moskiewskie obchody Dnia Zwycięstwa 9 maja odbędą się bez pokazu sprzętu wojskowego.
- To reakcja na rosnące ataki ukraińskich sił na cele w głębi Rosji - głównie obiekty energetyczne, przemysłowe i wojskowe.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Ze względu na zagrożenie terrorystyczne, co oczywiste, podejmowane są środki mające na celu zminimalizowanie niebezpieczeństwa - powiedział Pieskow w rozmowie z dziennikarzami.
Dodał, że defilada odbędzie się, ale w ograniczonym formacie, innym niż w ubiegłym roku. W minionym roku była to jubileuszowa defilada (z okazji 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej - red.), taka, jaka powinna odbyć się w okrągłą rocznicę - zaznaczył rzecznik Kremla.
Pieskow przypomniał także słowa przywódcy Rosji Władimira Putina, który ostrzegał wcześniej przez "aktywnością terrorystyczną" ze strony "reżimu kijowskiego".
Doroczna defilada na Placu Czerwonym z okazji rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej odbywała się dotychczas z udziałem żołnierzy rosyjskiej armii i była połączona z prezentacją sprzętu wojskowego - pojazdów i samolotów. W tym roku, jak poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony, planowany jest jedynie przelot samolotów zespołów akrobacyjnych oraz samolotów szturmowych Su-25.
Ukraińskie siły zbrojnie regularnie atakują cele w głębi Rosji, przede wszystkim obiekty energetyczne, przemysłowe i wojskowe. Władze w Kijowie zapowiadają intensyfikację takich operacji w nadchodzących miesiącach.