Premier Izraela Benjamin Netanjahu poinformował w sobotę o zniszczeniu rezydencji Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. Według Netanjahu istnieje wiele przesłanek sugerujących, że Chamenei mógł zginąć w wyniku izraelsko-amerykańskich ataków. Izraelski przywódca zapowiedział kontynuację operacji wymierzonych w kluczowe cele irańskiego reżimu.
- Izrael i USA przeprowadziły zmasowany atak na Iran, uderzając m.in. w Teheran.
- Premier Izraela Benjamin Netanjahu zasugerował, że ajatollah Ali Chamenei może nie żyć.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W sobotę rano świat obiegły informacje o rozpoczęciu przez Izrael i Stany Zjednoczone szeroko zakrojonej operacji militarnej przeciwko Iranowi. Według doniesień agencji Reuters w Teheranie doszło do kilkunastu eksplozji, a jednym z celów ataku miała być rezydencja najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. Premier Izraela Benjamin Netanjahu w swoim wystąpieniu telewizyjnym podkreślił, że operacja będzie trwała tak długo, jak będzie to konieczne.
Po ataku pojawiły się sprzeczne informacje na temat losu ajatollaha Chameneiego. Netanjahu zasugerował, że istnieją oznaki, iż przywódca Iranu może nie żyć. W specjalnym oświadczeniu Netanjahu podkreślił, że Chamenei przez ponad 30 lat "rozsiewał terroryzm po całym świecie, unieszczęśliwiał swój naród i nieustannie pracował nad programem unicestwienia państwa Izrael".
Wiele wskazuje na to, że ten tyran już nie istnieje. Dziś rano wyeliminowaliśmy wysokich rangą urzędników reżimu ajatollahów, dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, ważne osobistości programu nuklearnego - i będziemy to kontynuować. W ciągu najbliższych kilku dni uderzymy w tysiące kolejnych celów tego reżimu terrorystycznego - powiedział Netanjahu.
Z kolei szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi w wywiadzie dla NBC News zapewnił, że Chamenei żyje, choć przyznał, że Iran stracił kilku dowódców wojskowych. Media informują, że rezydencja Chameneia została "całkowicie zniszczona", ale nie ma pewności, czy przebywał tam w chwili ataku.
Reuters podał za wysokim rangą urzędnikiem izraelskim, że Chamenei nie żyje; jego ciało zostało znalezione.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że amerykańskie siły prowadzą "masową i ciągłą operację" wymierzoną w irańską armię. Wezwał także Irańczyków do przejęcia władzy w kraju. Premier Netanjahu zaapelował do obywateli Iranu, by wyszli na ulice i "dokończyli robotę".
Według ocen CIA, nawet jeśli Chamenei zginie, władzę w kraju mogą przejąć radykalni przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Raporty amerykańskich służb nie dają jednak pewności co do rozwoju sytuacji w Iranie po ewentualnej zmianie reżimu. Sobotnie wydarzenia wywołały ogromne napięcie w regionie i na całym świecie. Sytuacja w Iranie jest niezwykle poważna, a los najwyższego przywódcy nie jest jasny.