Polska tematem komiksów w Belgii, światowej stolicy komiksów. Polsko-belgijska autorka Karolina Szejda pracuje nad albumem, którego bohaterką będzie polska babcia, przyjeżdżająca do Belgii.

REKLAMA

Karolina Szejda wydaje swoje albumy po flamandzku. Do Belgii przyjechała z mamą w wieku 6 lat. Jej pierwszy album opowiada o belgijskim ojcu, który przeżywa kryzys wieku średniego: chce spełnić swoje dziecięce marzenie i zostać motorniczym tramwaju. Zrobiła też niewielki album o sytuacji w Polsce, gdzie pojawia się np. temat Strajku Kobiet, antyimigranckich nastrojów, czy wręcz rasizmu, ale nie tylko w Polsce - również w Belgii. To praca dziennikarsko-artystyczna na zamówienie "Magazine Apache".

Byłam w pewnym sensie "komiksową dziennikarką", bo suche artykuły o Polsce są nudne - śmieje się Szejda.

W książce jest scena, gdy Belg mówi do mnie "imigranci muszą wrócić do domu". Ja nie wyglądam na imigrantkę ze względu na kolor skóry, nie wyglądam na "inną", ale poczułam, że mogłoby się to do mnie odnosić, bo jestem z Polski. Chciałam pokazać, że nie tylko w Polsce jest pod tym względem źle, tutaj też takie rzeczy się zdarzają. Próbuję więc relatywizować - mówi Szejda. Na zlecenie centrum sztuk pięknych w Brukseli (BOZAR) album został przetłumaczony także na język angielski.

Szejda czerpie historie z własnego życia. Pracuje teraz nad nowym komiksem. Bohaterką jest polska babcia, która przyjeżdża do Brukseli, choć nie zna języka.

W polskim sklepie moja babcie czuje się jak w Polsce, a jak wychodzi ze sklepu już nie jest w tej Polsce. Jest w Belgii: nie rozumie nikogo, niczego - mówi Szejda.

Tematem jest więc imigracja, wyobcowanie, starość. Polska babcia z samego rana się modli.

Mnie jest natomiast obojętne co robię rano, ona bez modlitwy nie może zacząć dnia - opowiada Szejda.

Moja babcia dziwiła się - dlaczego ja? Jestem przecież taka nudna? Kto będzie chciał o mnie w Belgii czytać opowieść ? - opowiada autorka.

Zainteresowanie komiksami Szejdy rośnie. Polskie wątki w komiksach są intersujące dla belgijskich czytelników, bo przedstawiają zderzenie dwóch kultur, z pełną akceptacją dla tej "innej".

W komiksie o babci są także kadry z nieznanymi w Belgii pierogami ruskimi czy pączkami, które pojawiają się w nieistniejącym w belgijskim kalendarzu "Tłustym Czwartku".

Szejda przygotowuje kolejny album, tym razem dla dzieci dla "Studio Sesam". Będzie to opowieść o dzieciach i ich dziadkach.

Chcę, aby polskie dzieci, które często nie mówią zbyt dobrze po polsku lub mają trudności ze zrozumieniem swoich polskich dziadków, czyli swoich polskich korzeni - mogły zobaczyć siebie w tej historii - tłumaczy Szejda.