Furorę we francuskiej stolicy robi głośna wystawa "Paryż stawia na nowoczesność". Można na niej zobaczyć ponad 400 dzieł sławnych artystów z początku XX wieku, m.in. Pabla Picassa, Henriego Matissa, czy Polki Tamary Łempickiej.

REKLAMA

/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM
/ Marek Gładysz / RMF FM

Na wystawie "Paryż stawia na nowoczesność", która zorganizowana została w muzeum o nazwie Petit Palais - czyli po polsku Mały Pałac - zobaczyć można nie tylko obrazy tak znanych mistrzów pędzla, jak Pablo Picasso, Henri Matisse, Henri Rousseau, Robert Delanuay, Fernand Leger czy Polka Tamara Łempicka, ale również kreacje najsławniejszych dyktatorów mody i jubilerów z początku XX wieku, a nawet najważniejsze wynalazki z tego okresu.

Część obserwatorów podkreśla, że organizatorzy wystawy skupili się na okresie, kiedy "nowoczesność" postrzegana była przez dużą część elit artystyczno-intelektualnych jako wartość sama w sobie, co dzisiaj wydaje się już w dużej mierze przeżytkiem.

Co ciekawe, większość twórców, których prace są eksponowane w Petiot Palais, była związana z paryską dzielnicą Pól Elizejskich, która wtedy przyciągała raczej artystyczną bohemę, a nie tłumy turystów.

Moim zdaniem początek XX wieku to był niezwykły okres w historii Paryża i związanych z tym miastem artystów - mówi korespondentowi RMF FM Markowi Gładyszowi zachwycony 31-letni mieszkaniec francuskiej stolicy Jean-Pierre.